Nie zawsze możemy / chcemy zgodzić się na zachcianki dzieci. Słowo „nie” może jednak prowokować naszego malucha do kontrataku.  Widzę to po reakcjach Heli – gdy na jej prośbę odpowiem „nie” (z uzasadnieniem bądź bez) z reguły zaczyna się mocno złościć lub rozpaczać. Dlatego  staram się tak skonstruować komunikat, by nie wyzwalał tylu negatywnych emocji. Robiłam to w sposób intuicyjny, ale ostatnio wpadła mi w ręce książka  Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak mówić żeby dzieci do nas mówiły Adele Faber Elaine Mazlish i tam natrafiłam na fragment podpowiadający, jak możemy zastąpić „nie”. Dzięki temu poszerzyłam swój repertuar odpowiedzi, część z nich przyda się dopiero w przyszłości, ale niektóre  z powodzeniem stosuję już dzisiaj 🙂

Zamiast mówić „NIE”

1. Udziel informacji

„Nie, nie możemy pójść na plac zabaw”  – „Czeka na nas ciocia, teraz idziemy na przystanek i pojedziemy autobusem”

2.  Zaakceptuj uczucia, zauważ potrzeby

Nie, musimy już wychodzić, nie mamy czasu.”  – „Widzę, że bardzo ci się tu podoba” (prowadząc za rękę w stronę wyjścia): „Trudno jest opuszczać miejsce, gdzie jest tak ciekawie”.

Nie, nie kupię ci tej zabawki” – „Czyli chciałabyś mieć taką zabawkę? Popatrz, mam tu kartkę, zapiszemy na niej razem, że podoba ci się …” – sposób z zapisywaniem nie pochodzi z książki, ale wydaje mi się  prostą metodą pokazania dziecku, że go słucham i słyszę wyrażane przez nie potrzeby.

3. Opisz problem

Nie teraz, musisz zaczekać” – „Chciałabym ci pomóc, ale w tej chwili zajmuję się gotowaniem, popatrz jakie mam brudne ręce. Obiorę ziemniaki, włożę je do garnka z wodą, umyję ręce i wtedy ci pomogę”

4. Jeśli to możliwe zastąp „nie” wyrazem „tak”

Nie, nie możemy teraz wyjść, bo nie jesteś odpowiednio ubrany” – „Tak, oczywiście, gdy tylko ubierzesz się w ubrania odpowiednie do zabawy na dworze. Popatrz, tu są spodnie a tu bluza”.

5.  Daj sobie czas do zastanowienia 

Nie, nie pojedziemy dzisiaj do parku, byliśmy tam wczoraj” – „Daj mi nad tym pomyśleć, muszę się zastanowić nad dzisiejszym planem dnia”

Takie zdanie spełnia dwa zadania: stępia agresję u dziecka (teraz przynajmniej wie, że jego prośba zostanie poważnie potraktowana) i daje rodzicowi czas na zastanowienie się nad swoimi uczuciami  

Te wszystkie alternatywne sposoby odmawiania nie są czarodziejskimi różdżkami, które sprawią, że dziecko zawsze i od razu „odpuści”. Autorzy książki piszą tak:

Dzieci nie są robotami . […] naszym celem nie jest wynalezienie sposobu  manipulowania zachowaniem, tak aby dzieci zawsze reagowały.

Naszym celem jest zwrócenie uwagi na to, co jest najlepsze w naszych dzieciach – ich inteligencja, inicjatywa, poczucie odpowiedzialności, poczucie humoru, uwrażliwienie na potrzeby innych.

Chcemy położyć kres słowom, które ranią duszę i znaleźć język, który pielęgnuje poczucie własnej i cudzej godności.

Chcemy stworzyć emocjonalny klimat, który zachęci dzieci do współdziałania, z troski nie tylko o siebie, ale także o nas. 

 

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak mówić żeby dzieci do nas mówiły

Książkę serdecznie polecam, myślę, że to ten typ poradnika, do którego można często wracać i wciąż odkrywać w nim coś ważnego i bardzo przydatnego.

Magda

🌷🌷🌷

Jeśli spodobał ci się ten wpis, proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco (klik).

Spodobał ci się nasz wpis? Proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco !
0

5 komentarzy

  1. Czytalam tą ksiażkę jakieś dwa lata remu i muszę przyznać, że te alternatywy dzialaja swietnie. Choc moja corka nigdy nie reagowala zloscia na slowo „nie:, bo tak naprawde od urodzenia zawsze tlumaczylam jej czemu czegos nie mozemy w danej chwili zrobic 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *