Im wcześniej dzieci poznają inspirującą moc sztuki, im częściej będą odwiedzać muzea i galerie, tym większa szansa, że wyrosną na wrażliwych i świadomych odbiorców kultury./źródło: zacheta.art.pl

W pewien wiosenny czwartek wybrałyśmy się całym sasankowym składem do Zachęty, aby poznać cytowaną „moc sztuki” dzięki wystawie Wszystko Widzę Jako Sztukę. 🙂 Byłyśmy bardzo ciekawe, jak odnajdą się w takim miejscu Lusia i Helenka. Zaraz po przekroczeniu progu galerii, okazało się, że odnajdują się wyśmienicie. Twórcy wystawy postarali się, by  najnajmłodsi nawet przez chwilę  nie nudzili się podczas zwiedzania. Umożliwienie dzieciom nie tylko obserwacji, ale również radosnej eksploracji przestrzeni to klucz do sukcesu wystawy. Mały odbiorca, właściwie od pierwszej minuty zwiedzania, chłonie sztukę całym sobą.

Chłonąć… to bardzo dobre słowo! Niespełna dwuletnie Helenka i Lusia dosłownie chłonęły wystawę wszystkimi zmysłami. Już ogromne schody (które bynajmniej nie były częścią wystawy ;)) okazały się niezwykle interesujące.  W końcu udało się nam okiełznać wspinaczkowe zapędy sasanek i pokazać im co jest za rogiem. Wtedy dopiero się zadziało!

Jak widzi sztukę dwulatek? Obserwując dziewczynki, doszłyśmy do przekonania, że przede wszystkim jako możliwość do zabawy. Wszystkie eksponaty musiały dotknąć, podnieść lub przesunąć. Niektóre instalacje były doskonałą ścianką wspinaczkową, inne mysią dziurą albo… zjeżdżalnią. 🙂 Czy to źle? Ależ skąd! Wystawa została stworzona z myślą o dzieciach, choć nie oznacza to, że można podczas jej zwiedzania robić wszystko, co nam się podoba…

Na wystawie obowiązują pewne zasady – Lusia, której tak bardzo podobały się dzieła sztuki, że próbowała się wspinać na wszystko, co było dla niej dostępne dostała pierwszą lekcję – nie wszędzie można wejść i zrobić wszystko po swojemu. Wystawa podzielona jest  na dwie strefy: muzealną i freestylowo twórczą. W części centralnej (muzealnej)  znajdują  się  prace artystów, a wokół tej strefy rozciąga się bardziej swobodny, artystyczny plac zabaw z przeróżnymi kreatywnymi zadaniami dla dzieci, nawiązującymi do prezentowanych dzieł. Czasami można porozrzucać poduszki – ziemniaki na kartoflisku, czasem okleić wszystko taśmą, rzucać ogromnymi kostkami do gry czy przymierzać peruki. Przeplatać, przyklejać, przekładać, rozstawiać, dobierać. TWORZYĆ. Wystawa daje małym artystom możliwość zamienienia ożywienia twórczego w działanie. 

Wystawa będzie czynna jeszcze ponad miesiąc i chętnie pojawimy się na niej ponownie, zwłaszcza, że w czwartki można galerię zwiedzać nieodpłatnie. Następnym razem nie weźmiemy jednak ze sobą aparatów. Udokumentowałyśmy już pierwsze sasankowe odwiedziny w Zachęcie. Czas na skupienie się na przeżywaniu sztuki, a nie szukanie dobrych kadrów 😉  

Koniecznie zajrzyjcie na stronę Zachęty – znajdziecie tam dużo ciekawych porad dotyczących przygotowania dziecka na zwiedzanie wystawy, muzealnej etykiety jak również tego, co my jako rodzice powinniśmy robić (a czego unikać)  podczas działań twórczych naszych dzieci.

Polecamy!

Martyna & Magda

Spodobał ci się nasz wpis? Proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco !
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *