Chciałabym Was zabrać na wycieczkę w rytmie slow. Do miejsca, które idealnie nadaje się na rodzinny wyjazd w lutym. Ostatnio przetestowałyśmy z Helką ten pomysł – kilka dni temu wróciłyśmy z… lasu.

Nie sądziłam, że tak zachwyci mnie ten wypad. Oczywiście cenię sobie spacery leśnymi ścieżkami, jednak gdy do tej pory myślałam o takim wyjeździe z dzieckiem, miałam w głowie raczej wiosnę i wakacje. A zimowy wyjazd wydawał się problematyczny. Moi rodzice mieszkają  w Puszczy Augustowskiej. Gdy byłyśmy u nich w czerwcu rzadko udawało mi się wyciągnąć Helkę do lasu. Zainteresowanie mchem, patykami i innymi leśnymi skarbami trwało trzy minuty, potem był odwrót do domu. Także spacerów było niewiele. Musiałam ratować się wymyślając różne ciekawe aktywności – tak powstał wpis – 9 wakacyjnych super aktywności i zabaw dla dwulatka (i nie tylko).

Tym razem jednak las mnie zaskoczył. No albo Hela. Albo wszystko naraz.  Okazało się, że wyjazd w lutym do lasu, to naprawdę świetny pomysł.

Zobaczycie tu sporo zdjęć. Nie dajcie się jednak zwieść. To nie jest tak, że weszłyśmy do lasu i trwał wielogodzinny zachwyt. Pierwszego dnia Hela stwierdziła że jej wystarczy widok z okna. Potem co prawda dała się namówić na spacer, ale nie był długi. Kroczyła nieprzekonana przez las, a ja co chwila wynajdowałam nowe  ciekawostki ( Popatrz jaki patyk. Och, patrz! A tu kupa jelenia! 🤪)

W pozostałe dni bywało różnie, choć z pewnością chęci rosły. Za każdym razem jednak, niezależnie, czy to było 20 minut, czy, jak ostatniego dnia ponad dwie godziny, czułam, że to jest niesamowicie wartościowy czas dla nas.

Myślę, że duże znaczenie ma to, że na co dzień mieszkamy w dużym mieście. A zima w mieście… no cóż bywa po prostu  męcząca. Brudny śnieg,  smog. Szaro, buro.

🌲 Tymczasem niezależnie od pogody zimowy las będzie piękny – opruszony śniegiem, lśniący od lodu, czy zieleniący się mchem – zawsze pełen uroku.

 

🌲 Wbrew pozorom po zimowym lesie może być łatwiej wędrować – nie ma paproci, malin i innych chaszczy utrudniających spacery, zwłaszcza dzieciom.

A jak już jesteśmy w temacie „nie ma„…

🌲W lutym nie musicie przejmować się komarami, muchami, osami i żmijami. Kleszcze też raczej nieaktywne (choć mogą już się pojawiać – nasz psiak złapał już jednego).

🌲 Las to  bogactwo doznań sensorycznych – zapachy, kolory, dźwięki, faktury…. Pomimo tego możemy być spokojni – przebodźcowanie nam nie grozi… Raczej oddech i upragnione rozluźnienie – nie ma w końcu pośpiechu. Możemy oglądać, dotykać… zajmować się przez ponad kwadrans rzucaniem szyszek do rzeki i skakać po kałuży. Nie musimy nigdzie dojść, ale możemy iść i iść…

Zimowy las + jezioro to połączenie dla mnie wręcz terapeutyczne. W Witaminie N Richarda Louva przeczytałam ostatnio:

Powodem, dla którego czujemy się dobrze na plaży, nie jest wyłącznie widok. Naturalne otoczenie, takie jak plaża, wodospad, czy nawet zoo – jeśli jest bogate w roślinność i aranżacje wodne – pełne jest zazwyczaj jonów ujemnych, niewidzialnych i bezzapachowych cząsteczek, które wdychamy.Uważa się, że gdy dostaną się do krwiobiegu, podnoszą poziom serotoniny, która łagodzi objawy depresji

Chyba coś w tym jest…

🌲 Las w lutym to też szansa na roztopy i błoto, czyli plus sto do atrakcyjości spaceru  😃 

🌲 Dla mnie to chyba najprzyjemniejszy z zimowych miesięcy – dni stają się dłuższe (na spacer można się wybrać i przed i po drzemce🌤❄️🌲 ), nie ma tylu opadów, za to jest więcej słońca.

🌲 Taki wyjazd to połączenie aktywnego wypoczynku z ciszą i spokojem.

Tego mi (nam) było trzeba! Jeśli Wam też, to mogę tylko napisać

DO LASU, do lasu!

🌲 🌲 🌲

m.

Przy okazji zapraszamy na nasz profil na Ig!

sasanki.com

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

4 komentarze

  1. Hihi,zapomnialas dodac o cudownych powrotach do cieplego domu,gofrach i herbatce rozgrzewajacych po jednak niskich temp.na zewnatrz😉tez zbieram sie do „Witaminy N”juz czeka razem z „Ostatnim dzieckiem lasu”😀chociaz mnie do korzysci plynacych z kontaktu z natura nie trzeba przekonywac😁

    sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *