Czy są tacy nauczyciele?

Czy są tacy nauczyciele, którzy kierują w swoich działaniach przede wszystkim własnym komfortem? Są. A tacy, którzy mają wiedzę, ale kompletnie nie umieją jej przekazać innym? Są. Nauczyciele z przypadku, nauczyciele typu „nienawidzęswojejpracy”, nauczyciele „byledoemerytury”. Są!

A z drugiej strony…

Są też pasjonaci, wspaniali pedagodzy, inteligentni, mądrzy i dobrzy ludzie – nauczyciele z powołania.Tacy co cudownie zaopiekują się emocjami i rozpalą w  chęci do działania i dadzą uczniom narzędzia do zdobywania wiedzy. Są tacy nauczyciele i dobrze, by dalej byli.

W szkole, na studiach, na praktykach, w pracy natknęłam się na przypadki z obu grup. I bardzo, bardzo bym nie chciała, by Helena trafiła kiedyś pod skrzydła kogoś, kto jest sfrustrowany, pomylił zawody i po prostu mu się nie chce. Podejrzewam jednak, że będzie na to duża szansa – jeśli nic się nie wydarzy, nie przyjdą zmiany nie tylko w płacach, ale także w samym systemie nauczania, to z pewnością nastąpi odpływ tych ambitnych, zdolnych nauczycieli. Ci, którzy mogli by nieść pozytywną zmianę, znajdą sobie miejsce gdzie indziej, tam gdzie będą doceniani finansowo, gdzie nie będą musieli przekonywać nikogo, że liczy się jakość.

To właśnie nam rodzicom powinno zależeć na dobrej edukacji. Przecieram oczy ze zdumienia, gdy widzę komentarze pełne złości: „Niech idą na kasy supermarketu”. Przecież to podcinanie gałęzi na której sami siedzą ( a właściwie nie oni, tylko ich (nasze) dzieci)! To kto ma uczyć? Niedobitki, którym wszystko jedno? Nie wspominając już o nazywaniu nauczycieli (nierzadko w obecności dzieci) „nierobami”. Brak szacunku dla drugiego człowieka. I to jeszcze tego, z którym dziecko spędza  lekko ponad jedną trzecią swojego życia. Świetna lekcja dla dzieci…

My rodzice powinniśmy grać z nauczycielami do jednej bramki. I wspierać zmiany, które prowadzą do poprawy jakości szkolnictwa. Niech nauczyciele czują się docenieni finansowo. Niech zawód przyciąga  zdolnych ludzi – niech dają czadu – zmieniają obraz  polskiej edukacji. I choć wiem, że podwyżki to tylko jeden mały element całej układanki, to trzymam kciuki. Niech się to wszystko ruszy i zmienia. Mądrych ludzi i pozytywnych zmian nam w edukacji potrzeba.

Magda

 

Zdjęcie – freepik.com

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
error0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *