Skąd się biorą dzieci? O książce, która w prosty sposób tłumaczy skomplikowane sprawy.

Gdy miałam cztery lata bawiłam się z młodszą siostrą „w narodziny”. Nosiłyśmy misie pod bluzkami i w pewnym momencie wyciągałyśmy je, obwieszczając światu, że dzidziusie szczęśliwie się urodziły. Zagadała do nas nasza starsza (prawie sześcioletnia) siostra. A czy wy wiecie, jak się rodzą dzieci? – zapytała. Czy wiemy… phi! PRZECIEŻ …