Nie bądź matczyną szowinistką – o wspieraniu relacji tata-dziecko

Czas świąteczny, Msza  dla dzieci. Ja stoję na samym początku, zaraz przy stajence, tata Helenki „obstawia” drzwi wejściowe. Pierwsze dziesięć minut Hela wykorzystuje na wygłaskanie i nakarmienie siankiem wszystkich  stajenkowych zwierzaków. Ma ochotę zaopiekować się też Jezuskiem, ale udaje mi się ją przekonać, że to nie najlepszy pomysł. Kolejne minuty …

Kiedy wychodzę sama z domu…

Rzadko, ale jednak czasem. Wychodzę SAMA. Zamykam drzwi i biegnę po schodach, by nie tracić cennych minut. Wychodzę i… nagle się okazuje, że podśpiewuję sobie „Stary niedźwiedź” i „Ta Dorotka”. Za chwilę łapię się na tym, że w mojej głowie rozbrzmiewa „Baby shark”. Walczę by nie zaśpiewać refrenu, ale samo jakoś …

„Mamo nie dzisiaj!” czyli o tym, że dobry plan nie zawsze wystarczy.

Jest środowy wieczór na początku października. Lusia w spódniczce tutu wygina się, unosi nogi i pokazuje jak robi pani od baletu. Patrz mamo! Patrz tato! Kręci się i wiruje cała rozpromieniona. Oczywiście prosi o włączenie nagrania na telefonie, żeby mogła ćwiczyć razem z panią. 😉 Włączamy i cały wieczór upływa …

Najlepsza rada jaką przeczytałam ostatnio na blogu parentingowym

Cieszę się, że jeszcze długo  przed narodzinami Heli miałam okazję podpatrywać inne matki – słuchać, obserwować zachowania. Uczyć się bycia mamą. Moje siostry, kuzynki, przyjaciółki, koleżanki nauczyły mnie naprawdę wiele. Pamiętam, jak kiedyś moja siostra cioteczna powiedziała mi o swoim trzecim dziecku: Wiesz, przy nim już nie reaguję zlością, że kolejny …

4 hasła dotyczące macierzyństwa, których naprawdę nie cierpię.

Kiedyś nie zwracałam na nie uwagi, nie zastanawiałam się nad tym, czy są prawdziwe. Nie miałam z nimi problemu, bo mnie nie dotyczyły. Teraz nie mam do nich cierpliwości, irytują mnie, naprawdę ich nie cierpię… Oto 4 hasła związane z macierzyństwem, czy może szerzej – z rodzicielstwem, których na serio …

#Jak dziecko wyleczyło mnie z bolącego smutku

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę się tak cieszyć z bycia mamą, że kilka razy dziennie moje serce będzie oblewał ciepły, miły miodek, to chyba postukałabym się w czoło i odwróciła na pięcie. Albo lepiej! Weszłabym w dyskusję na temat tego, jak to boję się porodu, jak …