Moje pierwsze 100… to seria książek z otwieranymi okienkami od wydawnictwa Egmont. To kategoria wiekowa 1-2+ , ale starsze dzieci też zainteresuje. W pierwszej chwili (widząc tylko okładki) pomyślałam , że Lusia (2 i pół roku) jest już trochę za duża na te książki. W końcu czytamy już dosyć długie opowiadania, a tu taki boardbook z wybraną setką słów.

O jak się pomyliłam!

Owszem wspólne czytanie dłuższych historii jest  ciekawe, ale przyjemnie jest też wypić kawę, podczas, gdy dziecko samo przegląda książkę. 😉 A Ta seria jest do tego idealna! Zaglądanie pod odchylane okienka sprawia dużo frajdy i zajmuje na długo. Dużym walorem, który wyróżnia te książki (pozdrawiam wielbicieli Montessori <3) są ilustracje w formie realistycznych zdjęć.

***

Prezentujemy Wam dwie książki z serii, która składa się z czterech pozycji:

„Moje pierwsze 100 zwierząt”.

„Moje pierwsze 100 pojazdów”,

„Moje pierwsze 100 słów na wsi”,

„Moje pierwsze 100 słów”,

 

Moje pierwsze 100 zwierząt

Maluch znajdzie tutaj nie tylko mnóstwo zdjęć zwierząt, ale także najważniejsze informacje – miejsca zamieszkania, wygląd, odgłosy.

Książka składa się z siedmiu rozkładówek.

Każda z nich przedstawia różne miejsca, w których żyją zwierzęta. Na wstępie mamy zwierzaki domowe, potem wiejskie, z sawanny, dżungli, morza, zwierzęta polarne.

Na ostatniej stronie znajduje się małe podsumowanie – quiz z okienkami – „Czy pamiętasz?”, który pomaga utrwalić wiedzę z poprzednich stron.

Tak jak napisałam, książka zaczyna się od przedstawienia kilku wybranych zwierząt domowych.  I tutaj, na samym starcie pojawia się małe niedopracowanie… Dlaczego pies mieszka w budzie? Rybka w akwarium, papuga w klatce, kot śpi wygodnie w swoim legowisku na kanapie.. Nikt raczej budy w domu psom nie stawia. Można powiedzieć to drobnostka, a jednak trochę mnie drażni.  Można by to trochę inaczej ująć, ale trudno.

Na szczęście dalej jest już tylko lepiej! 🙂 Więcej krytycznych uwag nie mam! 🦉🐢🐇🦡

Każda z rozkładówek wypełniona jest ciekawymi zadaniami i pytaniami. Oprócz poznawania samych nazw zwierząt i ich siedlisk, dziecko uczy się kolorów, liczb, ćwiczy spostrzegawczość. Książka jest solidnie wykonana.

🏎🚋🚓

Moje pierwsze 100 pojazdów

Zapewne podobnie do większości maluchów w tym wieku,  Helka z Łucją wypatrują z wielkim przejęciem każdą karetkę, wóz policyjny, czy strażacki. Wielkim wydarzeniem jest też napotkanie śmieciarki czy koparki. Nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego książka o pojazdach spotkała się z  dużym entuzjazmem w naszych domach.

W książce znajdziemy siedem rozkładówek: W mieście, W podróży, Na budowie, Na ratunek, Na wsi, W powietrzu, Na wodzie. Ostatnia strona to quiz z okienkami. Każda rozkładówka to zaprezentowanie pojazdów z danej kategorii i strona z zadaniami (okienka). 

Małym minusem pozycji jest wykorzystanie zdjęć pojazdów, które na co dzień ciężko napotkać na polskich ulicach i drogach – jest żółty autobus szkolny, który znamy z amerykańskich seriali, ale raczej nikt z nas nie dojeżdżał takim do szkoły. Karetka i wóz strażacki tez nie wyglądają na „nasze”. Nie ma to jednak dużego wpływu na poziom radości malucha – entuzjasty motoryzacji 🙂

🦉🐢🐇🦡

Seria Moje pierwsze 100… wpisuje się w złożenia pedagogiki Montessori – mamy tu ilustracje w postaci realistycznych zdjęć, i czcionkę imitującą odręczne pismo. Całość jest estetycznie i solidnie wykonana. Bardzo się cieszę, że takie książki ukazały się na polskim rynku, do tej pory mogliśmy korzystać jedynie z zagranicznych pozycji.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *