W maju odwiedziliśmy Park kultury w Powsinie. Ucieszyłam się widząc z daleka świeżutki plac zabaw. Niestety wtedy jeszcze nie był skończony i pozostawał niedostępny dla dzieci. Można go było jednak zobaczyć w lekko niedokończonej wersji. Już wtedy wiedziałam, że będzie to świetne miejsce na letnie eskapady.

Otwarcie placu zabaw w zmodernizowanej wersji odbyło się kilka dni temu (2 czerwca). Nie pozostało nam nic innego jak spakować drugie śniadanie i ruszyć na podbój nowego miejsca.

Plac zabaw w Parku Kultury w Powsinie znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodu regularnego z fontanną i wypożyczalni sprzętu sportowego. Teren o powierzchni niemal 4 000 metrów kwadratowych oferuje liczne urządzenia zabawowe. Do dyspozycji są zestawy zabawowe, zestaw integracyjny, huśtawki, zjeżdżalnie, bujaki, trampoliny, linarium oraz tyrolka.  W północnej części placu został udostępniony kącik muzyczny z bębnami, dzwonami oraz ksylofonem, natomiast w południowej ściana do rysowania kredą oraz miejsce do gier podwórkowych.

Dla starszych dzieci została zorganizowana strefa do work-out.

Plac zabaw został ponadto wyposażony w mały amfiteatr służący występom i animacjom oraz źródełko wody pitnej. Do dyspozycji zostały oddane rozległe tereny trawiaste służące piknikowaniu i wypoczynkowi.

Aby zapewnić bezpieczeństwo bawiącym, nawierzchnia pod urządzeniami zabawowymi została ułożona ze zmiękczonych zrębków drewnianych. /źródło: www.parkpowsin.pl

Już na pierwszy rzut plac zabawy wydaje się wspaniały. Otoczony wysokimi drzewami iglastymi i liściastymi sprawia wrażenie spokojnego miejsca do zabaw i aktywności na świeżym powietrzu. Nawierzchnia nie jest wyłożona tartanem, lecz zabarwionymi wiórkami drewnianymi – to było dla nas coś nowego, nigdy wcześniej nie byłyśmy na podobnym placu zabaw. Łucji zupełnie nie przeszkadzało to w bieganiu na bosaka. 😉 Roślinność na placu zabaw jest zadbana, a dookoła rozpościerają się mini trawniki, na których można piknikować. Trawa może nie jest idealna, ale nie ma co się dziwić skoro drepczą po niej codziennie małe stopy. 🙂

Lusia zachwycona pobiegła eksplorować przestrzeń, a ja cieszyłam się jak dziecko, bo trafiliśmy w takie cudowne miejsce, w dodatku zupełnie bez tłumów! Co prawda przyjechałyśmy do parku kultury w środku tygodnia, ale na placach zabaw, które odwiedzamy w naszej dzielnicy jest zwykle dość tłoczno (chyba, że jest upalnie). No i właśnie…

Według mnie plac zabaw w Parku Kultury w Powsinie wygrywa w dwóch kategoriach.

  1. Jest zacieniony, więc można tu spędzić nawet bardzo upalny dzień.
  2. Nie jest tu tłoczno. W czasie naszej wizyty było sporo dzieci, ale plac zabaw jest na tyle rozległy, że każdy maluch znajdzie tu coś dla siebie.

Trzeba przyznać, że jest tutaj co robić, a projekt został przemyślany w każdym szczególe.

drewniane konstrukcje ze ściankami wspinaczkowymi, drabinkami i zjeżdżalniami.

Jest „linarium” czyli duża sieć lin do wspinaczki dla starszaków.

bujaczki.

Mnie najbardziej zachwycało otoczenie – mnóstwo wysokich drzew, z których co chwila dobiegał ptasi świergot. To coś, czego nie doświadczymy na standardowym placu zabaw.   

Oczywiście jest strefa dla wielbicieli huśtania. Są zarówno bezpiecznie zamykane huśtawki dla młodszych dzieci, jak i tradycyjne dla starszych. Jest też huśtawka typu bocianie gniazdo.

Jeśli ktoś lubi hasać na bosaka po trawie i wśród dzikich chaszczyto też znajdzie coś dla siebie. 😉

Karuzela to obowiązkowy punkt do odwiedzenia dla wielbicieli kręcenia i obrotów.

Jest murek i chodnik po którym można pisać i rysować kredą – wszystko przygotowane dla małych artystów.

Jest strefa muzyczna. Kto odwiedził choć raz Park Bajka w Błoniu ten zapewne zachwycił się olbrzymimi instrumentami, na których można tam pograć. Jak dobrze, że powstaje więcej miejsc z takimi atrakcjami! Tutaj też można pograć na olbrzymich dzwonkach i kolorowych bębnach.

Tuż za ogrodzeniem czeka na nas zalesiony teren z ławeczkami, na których można przysiąść i stolikami, aby rozegrać partyjkę szachów. Więcej o atrakcjach Parku Kultury w Powsinie przeczytacie tutaj.

Dobrej zabawy!

Martyna

Spodobał ci się nasz wpis? Proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco !
0

Jeden komentarz

  1. Pingback: Małe dziecko + upały w mieście. Kilka sposobów na przetrwanie. - Sasanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *