Boso! Jak najczęściej i po zróżnicowanych powierzchniach – tak oto dzieci powinny uczyć się i szlifować umiejętność chodzenia. Czasem jednak boso nie da rady – bo jeden pan rozbił przy placu zabaw butelkę, a piesek innej pani zostawił pamiątkę na trawniku. Wiadomo, że buty małemu człowiekowi będą potrzebne i to nie byle jakie – będą potrzebne  DOBRE BUTY. Czyli:

      • ElastyczneJedynie elastyczne buty pozwalają stopie i kostce rozwijać się naturalnie poprzez umożliwienie aktywnej pracy  i adaptowania się do zmiennych warunków tj. różne nawierzchnie, nierówności, nachylenie. Takie buty są najlepsze, bo umożliwiają ochronę, ale nie krępują ruchów i odczuć. Im bardziej elastyczna podeszwa, tym bardziej pracują rozwijające się mięśnie małych stóp.

      • Szerokie w palcach
        Stopy dziecięce mają inny kształt niż stopy dorosłych. Są zdecydowanie bardziej trójkątne i dziecięce buciki powinny być do nich dopasowane. Nie mogą zatem wyglądać, jak miniatura buta dla dorosłego. Szerokie miejsce na palce pozwala swobodnie ruszać palcami i rozpościerać się bez ograniczeń by w pełni kontrolować równowagę. Również wejście do buta powinno być na tyle szerokie, by nie było konieczności ściskania stopy przy zakładaniu.

      • Z Płaską podeszwą
        Najlepsze podeszwy to takie, które chronią, ale odtwarzają sytuację bosej stopy. To oznacza, że poza elastycznością powinny również być płaskie, pozbawione obcasów, podparcia łuku stopy, nie zmieniające grubości na całej swej długości (zerowy spadek).

      • Oddychające Stopa ma 250,000 gruczołów potowych i możliwość wytworzenia ponad 100 ml potu w ciągu dnia. Dlatego wnętrze buta powinno być wykonane z naturalnych materiałów takich, jak skóra, lub tkanin z jak najmniejszą domieszką tworzyw sztucznych, by zapewnić stopom komfort i odpowiednią higienę. Dzięki temu można uniknąć otarć, pęcherzy itp.

      • LekkieButy nie powinny być ciężkie ani wpływać na ruch dziecka w jakikolwiek sposób. Dla zaczynającego chodzić dziecka już samo stawianie nóżki za nóżką jest trudne. Dodatkowa waga buta, zwłaszcza ciężkiego, sprawia, że to zadanie jest jeszcze bardziej wymagające. Ciężkie buciki mogą prowadzić do braku pewności i zwinności, zmęczenia nóg, a w najgorszym razie do zmian w postawie.

źródło: www.bosastopka.pl

Przed wyruszeniem na zakupy, warto obejrzeć film z Pawłem Zawitkowskim, który tłumaczy jak odpowiednio dobrać buty:

Nasze poszukiwania pokazały, że nie wszystkie „dziecięce” buty są odpowiednie dla dzieci.  Nie raz i nie dwa spotkałyśmy się z podeszwami o elastyczności drewnianej deski, bardzo wysokim i zbyt sztywnym zapiętku. Takie buty uniemożliwiały naturalną pracę stopy i swobodne chodzenie.  Na szczęście można też znaleźć takie firmy, które naprawdę  tworzą z myślą o dzieciach i ich prawidłowym rozwoju . Z fajnych butów, które nosiły (albo przynajmniej przymierzały) Hela i Lusia warto wymienić te od: Bobux, Richter, Naturino, Primigi, Mrugała, Elefanten, Stonz.

Dodatkowo, mówiąc o dobrych butach dla maluszków, nie  mogę nie wspomnieć o dwóch polskich firmach oferujących innowacyjne rozwiązania w tym zakresie. Buty Gucio i Walkkings wyglądają na naprawdę wyjątkowe!

Fajnie, fajnie, tylko ta cena… 

No właśnie! Znalezienie dobrych butów to nie koniec dylematów. Mały rozmiar nie oznacza, że buty naszej pociechy będą kosztować dwa, trzy razy mniej, niż nasze. Jakim zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że dobre buty malucha to najczęściej  wydatek rzędu 150 – 300 zł  Czy warto wydać tyle pieniędzy na coś, co posłuży naszemu dziecku być może tylko dwa – trzy miesiące?  Obie z Martyną nie miałyśmy wątpliwości, że warto kupić buty spełniające kryteria, o których mówią fizjoterapeuci. Dzisiaj piszemy o naszych sposobach na  połączenie wysokiej jakości z dobrą ceną.

1. TKMaxx

Moimi ulubionymi butami kupionymi dla Helki w TKmaxx są granatowe trzewiki Naturino. Bajecznie elastyczna podeszwa, miękka skóra i specjalna ochrona nosków przed zdarciem. Buty są rewelacyjne. Cena? „Normalna” ok. – 270 zł, w TKMaxx iecałe 80 zł… W tym sklepie można upolować prawdziwe perełki. Niestety zakupów nie da się zaplanować – to co znajdziemy na półkach to trochę loteria… By coś trafić trzeba do sklepu po prostu często zaglądać, co nie jest wygodnym rozwiązaniem dla rodziców z małymi dziećmi. Dlatego, gdy trafiłam na trzewiki Naturino kupiłam od razu drugą parę na jesień.

  

2. Kluby zakupowe

Sporo okazji pojawia się na Limango.pl – niedawno można było zakupić w dobrej promocji skórzane sandałki i trzewiki Richter. Warto zajrzeć do zakładki „outlet”, gdzie zazwyczaj czeka kilka niezłych marek w bardzo atrakcyjnych cenach.

3. Grupy sprzedażowe i… sklepy z używaną odzieżą

Spokojnie! Nie mam zamiaru przekonywać nikogo, do kupowania używanych butów. Moim zdaniem warto zaglądać na grupy sprzedażowe (czy platformy typu olx) i do sklepów typu lumpek, bo czasem można znaleźć tam nówki sztuki – sprzedają je np. rodzice którzy zakupili buty z dużym wyprzedzeniem i np. nie trafili z rozmiarem w odpowiednią porę roku. Helka miała dwie pary  zakupione w sklepie z odzieżą używaną – pierwsze nie posiadały żadnych śladów noszenia, były z mięciusiej skóry, miały świetną podeszwę i kosztowały 12zł… Drugie to buty firmy Stonz, które, w związku ze swoją unikalną budową, nie odkształcają się a w dodatku można je prać w pralce. Cena nowych to ok. 180 zł, nasze kosztowały 10 zł.

4. Polscy producenci

Gorące dni zaczęły się jakoś tak nagle, nie zdążyłam kupić żadnych odkrytych butów Helce. Chciałam  coś dobrego w dobrej cenie, ale jak tak to bywa z okazjami – akurat żadna się nie trafiła, a buty potrzebne były na już. Na szczęście Martyna wypatrzyła w jednym ze sklepów z artykułami dla dzieci buty polskiej firmy Zetpol. Sandałki ( hi hi to przeznaczenie –  model nazywa się  „Lusia”) kosztowały 26 zł. Ale cena nie jest ich jedyną zaletą! Są ładne (choć klamerki mogłyby być ciemniejsze), a podeszwa jest naprawdę elastyczna. Oczywiście nie są to sandały skórzane (skórzana jest tylko wkładka), a materiałowe, ale Hela testowała je całą majówkę i nie było problemu z żadnymi otarciami.

Jeśli potrzebujecie więcej informacji dotyczących rozwoju stopy dziecka i doboru odpowiednich butów, zachęcam Was do zajrzenia na  blog.bosastopka.pl gdzie znajduje się wiele cennych wskazówek.

A jakie są Wasze doświadczenia z kupowaniem butów dla dzieci? Na jakie marki stawiacie?

Pozdrawiam!

Magda

Spodobał ci się nasz wpis? Proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco !
0

8 komentarzy

  1. Ja tez bylam zachwycona butkami polskiej firmy Emel kupilam je na Pradze chyba przy Zabkowskiej w malym sklepiku z odzieza dla dzieci😊byly bardzo lekkie😊mamy tez jakies dostane😉ktore nosili chyba wszyscy nasi chlopcy i sa przewspaniale lekkie elastyczne szerokie wvpalcach ladne i trzymam je dla nastepnych😁firma Baren-Schuhe

    sylwia
    1. My emelki mierzyliśmy, ale jakoś nie pasowały do stopy Helen, poza tym jakieś twarde nam się trafiły. Dzięki za podpowiedź z Baren-Schuhe – widzę, że mają je w Deichmann – sprawdzę sobie przy najbliższej okazji. 🙂

      Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *