Mamy w domu sporo dziewczyńskich książek. Albo inaczej… nie „dziewczyńskich”, bo to sugerowałoby, że są przeznaczone dla dziewczynek. Ich bohaterkami są dziewczyny, ale spodobają się też chłopcom.

Jest więc Lusia, Ela, Basia, Stina, Linnea, Janeczka (w teamie z Jasiem), Tosia (w duecie z Kajtkiem). Mamy książkę z opowiadaniami o Martynce – pozostałość po czasach mojego dzieciństwa. Kolekcjonujemy też serię Mądra Mysz – czyli m.in. książki o Zuzi.

Dziewczyńskich bohaterek nie brakuje na naszych półkach. Ostatnio jednak najchętniej czytamy o pewnej czterolatce. Jej tata nosi trampki i nie boi się pomoczyć ich wodą, gdy razem puszczają łódeczki w kałuży.

☔☔☔

Z tatą jeżdżą też na wyprawy rowerowe, z których przywożą mnóstwo wspomnień i papierki po domowych batonikach. A batoniki robią razem z mamą – z płatków owsianych, orzechów, suszonych owoców i miodu. Mama (oprócz batonów) potrafi wyczarować domowy tort… z fasoli i lody na patyku z truskawek, które kupują w pobliskim warzywniaku u pani Hani.

Jak fajnie, że jest bohaterka, która zdrowo się odżywia i nie marzy wiecznie o żelkach. 😉

Tola – tak ma na imię nasza bohaterka. Ma cztery lata, zbiera siniaki na nogach i marzy o hulajnodze (strażackiej, żeby mogła pojechać na niej do pożaru).

Oprócz tego jest najzwyklejszą dziewczynką na świecie. Mieszka z rodzicami w mieście, chodzi do przedszkola i robi wszystko to, co robią inne dziewczynki w jej wieku. Zachwyca się światem! <3

Mama i tata często siedzą po nocach i długo rozmawiają, a potem są lekko niewyspani. W wolnym czasie chętnie spotykają się z bliskimi osobami z rodziny i przyjaciółmi. W wakacje ruszają gdzieś we trójkę – np. nad morze. Leżąc na plażowym kocu rodzice nie wstydzą się dawać sobie całusów. <3 W życiu Toli są też ciocie, wujkowie i dziadkowie oraz czworonożni przyjaciele. Wszyscy po prostu… zwyczajni! Jedni lubią gimnastykę, inni nosić wąsy, jeszcze inni pielić grządki w ogródku. 🙂 Tola lubi się z nimi wszystkimi spotykać.

Z ciekawostek… Ciocia Ula wciąż karmi piersią półtoraroczne bliźnięta, bo (jak wyczytamy w książce) pokarm mamy jest wciąż zdrowy i potrzebny. Dla mnie to kolejny dobry przykład, który płynie z tych książek. Karmienie piersią może być dłuższe niż rok i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

Opowiadania są krótkie, a historie dotyczą prostych codziennych spraw małej dziewczynki.

Są zatem urodziny, wakacyjny wyjazd i nowy przyjaciel. Jest historia z letnią burzą i pierwszym (lekko nieudanym) dniem wiosny. Są wizyty gości i wyjazdy do dziadków, u których Tola spotyka się z psim przyjacielem. Jest też oczekiwanie na narodziny nowego maleństwa w rodzinie…

Historie o Toli czyta się z przyjemnością. Jest w nich coś wyjątkowego, co sprawia, że chętnie wracamy do każdej części. Chociaż Lusi daleko jeszcze do czwartych urodzin Tolę polubiła od pierwszego przeczytania i ma swoje ulubione rozdziały. Najczęściej prosi:

„Przeczytaj mi o wyprawie rowerowej!

To historia o pękniętej dętce i niespodziewanej wizycie w domu z małymi kociętami. Nic dziwnego, że lubi do niej wracać. 🙂

🍓🍓🍓

Dopełnieniem przyjemnego tekstu książki są ilustracje.

Niektóre wyglądają trochę, jakby pokryła je słoneczna poświata. Są klimatyczne, miłego dla oka. Kiedy czytam te książki Łucji czuję się bardzo zrelaksowana. Tak! Przyjemnie czyta się o ludziach, którzy, choć bardzo różni, szanują się i pomagają sobie w trudnych chwilach. Prowadzą zwyczajne życie, pełne codziennych obowiązków i trosk, a jednak w tym wszystkim najważniejsi są dla nich bliscy i czas spędzony z nimi. Nie ma tu skrajnych emocji. Są za to przygody, truskawki, wyjazdy i spotkania z bliskimi. Czego chcieć więcej! 

Na stronie wydawnictwa napisano:

(…)naturalne, rodzinne opowiadania uzupełnione pięknymi ilustracjami otulą Was swoim ciepłym klimatem i sprawią, że będziecie wracać do tej książki niezależnie od pory roku

To po prostu piękne książki. <3 Każda część jest wyjątkowa i warto po nią sięgnąć.

Wiosna Toli, Lato Toli, Jesień Toli, Zima Toli

Wyd. Zielona Sowa

Autorka: Anna Włodarkiewicz

Ilustracje: Ola Krzanowska

 

Czytaliście już?

Martyna

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *