Są takie książki, które czyta się raz i na tym przygoda się kończy. Są takie, do których lubi się wracać raz na jakiś czas. Są też takie, które można czytać codziennie i nigdy się nie nudzą. Czy macie takie? U nas z pewnością jest to Zakamarkowa seria o Eli. <3

Nasza przygoda z Elą zaczęła się od niepozornych malutkich kartonówek o dwójce przyjaciół – Eli i Olku. Kupiłam je, gdy Luśka miała około roku. Owszem, zaciekawiły ją, lubiła przewracać kartonowe strony i sprawdzać, co się dzieje u Eli i Olka, ale nie było wyjątkowego zainteresowania. W tamtym czasie miała innych książkowych faworytów.

Zdecydowanie większe zainteresowanie pojawiło się, gdy zakupiłam książki o nieco starszej Eli. Lusia nie miała wtedy jeszcze dwóch lat, a na pierwsze spotkanie z książkową Elą wybrałam Kwiaty od Eli, o których pisałam tutaj. I serio… nie przesadzam pisząc, że to była miłość od pierwszego spojrzenia (i przeczytania oczywiście)! <3

Mama Eli ma urodziny. Ela chce jej dać kwiaty.  Zrywa je przy domu, w ogrodzie sąsiada, a potem w lesie. Tylko jak znajdzie stąd drogę do domu?! /źródło: zakamarki.pl

Książki o Eli zaczęły nam towarzyszyć każdego dnia. Ela jadła z nami śniadanie, jeździła autobusem i pomagała zasnąć (albo wręcz przeciwnie) 😉  Od dłuższego czasu spotykamy się z Elą codziennie. Oprócz „Kwiatów…” są jeszcze trzy książki z serii.

Sasankowym faworytem jest zdecydowanie Piłka Eli. Nie tylko Lusia zaprzyjaźniła się z Elą. Helenka codziennie prosi o czytanie o przygodach Eli. Z entuzjazmem woła: „Eji chce!” i już wiadomo o co chodzi. Z kolei Lusia, która jest większą gadułką, cytuje całe zdania z książek o Eli. Dziewczynki je po prostu uwielbiają. Obie z Magdą zgodnie twierdzimy, że książki o Eli (a szczególnie Piłka Eli) są idealnym prezentem dla dwulatka.

Co wyjątkowego jest w tych książkach? Moim zdaniem ich prostota. Zdania są krótkie, a na ilustracjach dzieje się „tyle, ile powinno”. Przygody Eli są bliskie dwulatkowi – pojawia się pies, piłka, zagubione przedmioty – wszystko, co może się wydarzyć w zwykłym codziennym życiu.

Ela dostaje piękną czerwoną piłkę i zaczyna się nią bawić. Pies Hektor łapie piłkę i gdzieś ją chowa. Ela szuka i szuka. Gdzie jest piłka? /źródło: zakamarki.pl

 

Ela zdejmuje po kolei wszystkie części swojej garderoby i ubiera w nie swoje zabawki. Sama zakłada kapelusz dziadka. To jej się podoba! /źródło: zakamarki.pl

Jest piękny letni dzień. Ela idzie na plażę. Poznaje chłopca, który uczy ją łowić kraby. Długo łowią je razem. Ale czy krabom nie jest lepiej w morzu? /źródło: zakamarki.pl

Książki o Eli są wyjątkowe, bo „rosną” razem z małym czytelnikiem. Na początek można sięgnąć po kartonówki o Eli i Olku, by zapoznać się z blondwłosą Elą. Dwulatkowi z pewnością przypadną do gustu przygody o starszej Eli, o których piszę powyżej. Kiedy już te okażą się zbyt proste wówczas można sięgnąć po Jabłonkę Eli. Jest tu więcej wszystkiego – tekstu, akcji, przygód, a na ilustracjach więcej się dzieje.

Jabłonka jest najlepszą kryjówką Eli i Olka. Bawią się na niej przez cały rok. Ale pewnej zimowej nocy wichura powala jabłonkę. Eli tak bardzo brakuje ukochanego drzewa! Wiosną mama kupuje w szkółce nową jabłonkę. Kilka miesięcy później uroczyście zrywają pierwsze jabłko z nowego drzewka. Jest pyszne! /źródło: zakamarki.pl

Tak naprawdę książki o Eli są jedynymi, które Lusia chce ostatnio czytać. Spędzamy maksymalnie dużo czasu na świeżym powietrzu i na czytanie pozostaje niewiele chwil. Jeśli już takie się pojawiają to Luśka zawsze wybiera właśnie Elę.

A Ty już poznałeś Elę? 🙂

Martyna

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

3 komentarze

  1. Pingback: Książki dla dzieci na lato i wakacje. – Sasanki

  2. Pingback: O książce pełnej piesków, czyli o książce IDEALNEJ! - Sasanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *