Takie piękne książki mamy teraz w domu.

Inspirują nas do działania, tworzymy. 🎨🐾❄️🌟 Ale zanim o tym, zajrzyjmy do środka!  Zobaczcie, jak tu pięknie!

Big Bear Little Bear

David Bedford / il. Jane Chapman

Wśród arktycznych śniegów mama niedźwiedzica pokazuje małemu polarnemu niedźwiadkowi, jak to jest być dorosłym. Pod koniec dnia miś stwierdza, że nie chce być jeszcze duży – bycie maluchem ma swoje dobre strony! „To dobrze” mówi mama niedźwiedzica. „ponieważ jesteś idealny, taki jaki jesteś.”

🐾❄️🌟

 

Niedźwiedź Polarny

Jenni Desmond

 

Poprzednia pozycja to opowieść o sympatycznych misiach, tutaj zdecydowanie mamy do czynienia z niedźwiedziami z krwi i kości –   podglądamy te  ssaki między innymi w czasie wędrówek, polowania, walki. Jest też scena żerowania na truchle wieloryba – to naprawdę nie jest sympatyczna bajeczka, a raczej pięknie zilustrowany dokument przyrodniczy.  Zaglądamy  do legowiska, gdzie rodzą się młode, a potem jesteśmy świadkami pierwszych spacerów i radosnej zabawy. Popularnonaukowe treści dopełniają stworzone z  rozmachem  malarskie ilustracje. Całość pociągająca i nasączona emocjami. 

A teraz do dzieła!

Potrzebne będą:

  • suche pastele – biała + błękitna, granatowa (Hela na koniec użyła też olejnych – niebieskiej i różowej)
  • granatowy / czarny karton
  • szablony – u nas: wydrukowane rysunki – dorosły niedźwiedź i niedźwiadek, zalaminowane i wycięte
  • gwiazdki (konfetti) + klej (u nas typu wikol)
  • masa mocująca (opcjonalnie)

Przebieg:

Szablony przymocowałyśmy do kartki za pomocą masy mocującej (nie chciałam, żeby się przesuwały podczas kolorowania). Białą suchą pastelą zakolorowałyśmy środek szablonu. Suche pastele są miękkie, łatwo się kruszą, pylą – dzięki czemu dosyć łatwo rozprowadzają na powierzchni.

Podobnych szablonów używałyśmy przy dinozaurach, ale wtedy nakładałyśmy gąbką plakatówkę – to były zupełnie inne doznania sensoryczne!

Musiałam pomóc Helce dokładnie rozetrzeć pastelowe okruchy. Zwykle nie ingeruję w proces twórczy, czasem jednak wykonujemy coś razem – myślę, że taka współpraca jest cennym doświadczeniem dla obu stron.

Gotowe niedźwiedzie zaniosłyśmy na chwilę do łazienki i spryskałyśmy  lakierem do włosów (by się nie rozmazywały)

A teraz używając pozostałych kredek, Helen tworzy krajobraz – śnieg, śnieżyca, arktyczne lody, zorze polarne…

I złote gwiazdy…

Gotowe dzieło prezentowane w świetle dnia:

Szukamy najlepszego miejsca na nową pracę w naszej galerii 🙂

Po zrobieniu szablonów mamy dwie figury – mamę niedźwiedzia i niedźwiadka. Robimy teatr cieni.

Na koniec przypominam przepis na sztuczny śnieg – kolejny pomysł pasujący do projektu.

🐾❄️🌟

Pozdrawiamy!

Magda & Helen

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *