Ten wpis powstawał bardzo długo… Wcale nie dlatego, że informacje w nim zawarte są bardzo wyszukane lub skomplikowane.  Po prostu… gdy robię te wszystkie rzeczy z Lusią często nie mam czasu na ich opisanie i uwiecznienie na zdjęciach. Trochę to zatem trwało, ale w końcu jest! 🙂 Część pomocy, które widać na zdjęciach to nasze zimowe zajęcia, inne pewnie bardziej kojarzą się z latem. Podobne wpisy znajdziecie w zakładce Montessori, a szukając inspiracji do wykonania pomocy Montessori domowym sposobem zajrzyjcie tutaj.

Zapraszam! 🙂

Dopasowywanie kolorowych jajek do podstawek

O tym, jak stworzyć tę prostą pomoc pisałam tutaj. Kolorowe jajka z podstawkami posłużą jako pomoc do nauki rozpoznawania i dopasowywania kolorów. Ta pomoc ćwiczy też koordynację oko-ręka i motorykę małą. Jest prosta, estetyczna i bezpieczna nawet dla malucha, który wziąż bierze przedmioty do buzi (pod warunkiem, że pomalujecie ją bezpiecznymi farbami!).

image055image049IMG_9750image045

Wkładanie słomek do dziurek

To chyba najprostsza i najszybsza w wykonaniu pomoc, jaką do tej pory zrobiłam… 😉 Nakłułam kartonowe pudełko po butach tak, by powstały dziurki i podałam Lusi razem ze słomkami do napojów. Jeśli maluch interesuje się wkładanie przedmiotów do dziurek to taka szybka pomoc DIY jest właśnie dla niego.

image003image006image010

Wrzucanie kuleczek do dziurki

Prosta pomoc DIY, której nie wykonanie może w 5 minut, ale w 15 już tak… 😉 Pudełko po kawie okleiłam kolorowym papierem (lubię jak jest estetycznie), a w wieczku wycięłam otwór odpowiedniej wielkości. Do tego dołączyłam kolorowe filcowe kuleczki i pomponiki. Możecie zamiast pomponów użyć guzików i zrobić w pokrywce odpowiedni otworek (kreseczkę), by guziki się w nim mieściły. Prawda, że proste? 🙂

image001IMG_8614image027image042

Gotowe układanki/puzzle

Czasem wykorzystuję gotowe układanki i puzzle. Kluczem jest ich podanie dziecku. Po pierwsze nigdy nie pokazuję ułożonych już puzzli. Co to za radość i wyzwanie dla dziecka układać coś co jest już ułożone? 🤔 Jak więc je zaprezentować? Wystarczy włożyć ruchome części układanki do osobnego koszyczka. Zgodnie z ideą Montessori dobrze byłoby dołączyć do tak przygotowanej pomocy jakiś dywanik i wszystko razem umieścić na tacy. (Z tym dywanikiem chodzi o ograniczenie przestrzeni do pracy). W naszym przypadku takim ograniczeniem jest zwykle stolik. Na zdjęciach zaś jest Lusia, która układała puzzle na naszym ogródkowym tarasie.

Wkładanie małych przedmiotów do otworków

Oprócz gotowych puzzli, które można zwyczajnie kupić w sklepie często wykorzystuję domowe akcesoria i drobne przedmioty. Na zdjęciach Helenka, która wpadła do nas z wizytą, cierpliwie umieszcza różne drobne przedmioty w silikonowej formie na mini-muffiny. Prawda, że to proste w przygotowaniu? 😉 Co więcej, druga wersja to pomoc prawie bez kosztów – wykorzystałam kolorowe zakrętki od owocowych musów dla dzieci w tubkach. I tak je kupowałam dla Lusi, a zakrętki zamiast wyrzucać zbierałam przez kilka miesięcy. Czasem układamy z nich mini-wieże albo segregujemy kolorami. Macie pomysł jak jeszcze je wykorzystać?

   Przyczepianie prania klamerkami

Kolejna pomoc dla zapracowanych mam i tatusiów. 🙂 Wyjmijcie z szafy kilka ubranek Waszego dziecka, a do koszyczka wrzućcie klamerki do bielizny. Do tego należy oczywiście znaleźć miejsce, by zawiesić sznurek i pomoc gotowa! Ta prosta pomoc gwarantuję dobrą zabawę, a przy tym ćwiczy precyzję, koordynację oko-ręka i chwyt pęsetkowy (potrzebny później np. do prawidłowego trzymania ołówka).

image004image043image038-001image021

Nawlekanie korali

Nie pokusiłam się o własne wykonanie korali. Kupiłam gotowe – o takie. Lusia dostała je, gdy miała 18 miesięcy i wówczas najbardziej interesujące było dla niej noszenie korali i przeglądanie się w lustrze. Teraz jako 2-latka potrafi już je nawlekać i ma naprawdę ogromną satysfakcję z wykonywania tej czynności. Bardzo polecamy!image001image002image006IMG_0200-001image013

Cięcie papieru nożyczkami

O tym, że warto dać małemu dziecku nożyczki i papier chyba nie będziemy dyskutować. 😉  Na pewno warto! Tylko kiedy najlepiej to zrobić? Ja podałam po raz pierwszy nożyczki Lusi, gdy miała 16 miesięcy. Bardzo się tego domagała i zaspokoiłam jej potrzebę wykorzystując nożyczki do… obcinania paznokci niemowlakom. 😉 Są poręczne, malutkie i mają bezpiecznie zaokrąglone końce. Wtedy Lusia niekoniecznie wykorzystała nożyczki tak, jak wyobraża to sobie dorosły. Trzymała je obiema rączkami i nic nie udało jej się przeciąć, ale satysfakcję z trzymania nożyczek w rękach miała. Potem przez kilka miesięcy nie wykazywała zainteresowania tą czynnością, a kolejne podejście nastąpiło dopiero niedawno (około 2 r.ż.). Teraz lepiej sobie radzi z trzymaniem nożyczek – próbuje wycinać jedną ręką, ale są to nadal nieporadne próby. Więcej o tym dlaczego warto pozwalać dziecku wycinać nożyczkami przeczytacie tutaj.

image005image001image008

Krojenie nożykiem

Można wykorzystać drewniane warzywa i owoce (połówki połączone rzepem) albo dać dziecku prawdziwy owoc lub warzywo – idealny na pierwszy raz będzie banan. Od kilku miesięcy mamy zabawkowe warzywa i owoce firmy Plan Toys, które wydają się… niezniszczalne. 😉 Mają jednak pewną wadę (która z początku wydawała się być zaletą). Rzep, którym są połączone jest bardzo mocny – na tyle silny, że Lusia (2 lata) nie daje rady sama przekroić ich na połowy używając nożyka. Zwykle więc kończy się na tym, że rozdziela je rączkami. Może dobrą alternatywą jest zakupienie takich z magnesem? Mnie wydawało się to zbyt niebezpieczne, bo gdy je kupowałam Lusia jeszcze brała wszystko do buzi. Może jest to dobry pomysł dla starszych maluchów? Co innego prawdziwy banan. Można go łatwo pokroić nawet niewprawnymi rączkami (najwyżej się trochę rozgniecie…) i zajadać. Przyjemne z pożytecznym! 🙂

Pomaganie w codziennych obowiązkach

Dzieci uczą się poprzez obserwację tego, co robią dorośli. W porównaniu z dorosłymi mają jednak ograniczone możliwości, zatem my (dorośli) powinniśmy pokazać, w jaki sposób zrobić coś w łatwiejszy sposób. Po pierwsze należy pokazać jak wykonać daną czynność – i zrobić to powoli, aby mogło się przyglądać. Działania powinny być uporządkowane, a poszczególne czynności należy wykonać w odpowiedniej sekwencji – tak, aby były łatwe do naśladowania. Nie można przecież obrać jajka, które jest nie ugotowane, prawda? Dobrze jest też opisywać czynności, które się wykonuje słowami. A jakie czynności może wykonywać w domu niespełna dwulatek? Poniżej przedstawiam Wam krótką listę czynności, które wykonuje (lub pomaga w ich wykonywaniu) Lusia.

  • mycie szyby lub lustra
  • obieranie jajka, warzyw lub owoców rączkami
  • wycieranie stolika/tacy po skończonym posiłku
  • wyjmowanie naczyń ze zmywarki
  • zamiatanie okruszków
  • pomaganie w przygotowywaniu posiłków

…i pewnie kilka innych, o których teraz nie pamiętam. 🙂

image008image001image005image006

Mam nadzieję, że choć trochę Was zachęciłam do stworzenia własnych pomocy inspirowanych metodą Montessori. 🙂

Miłej pracy!

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *