Efektowna a zarazem szybka i bardzo recyklingowa praca plastyczna. Idealna wiosenną porą. Poradzą sobie z nią już młodsze przedszkolaki, choć i starszym pewnie sprawi sporo radości.

Potrzebne będą:

  • niebieska / granatowa sztywna kartka (np. format a5)
  • wycięte płatki z gładkiej bibuły (np. białe, różowe, fioletowe)
  • nakrętki
  •  połamana płyta CD
  • klej typu wikol
  • farby ( u nas w sztyfcie)
  • brokat

1. Farby

U nas  sztyfcie, ale mogą być też plakatowe, czy nawet pastele olejne.

2. Przyklejamy kawałki płyty CD.

Ten punkt może być kontrowersyjny – takie fragmenty są często ostre. Najdrobniejsze kawałki usunęłam, ale nie widzę potrzeby zastąpienia pozostałych innym, bezpieczniejszym materiałem – jestem zdania, że dzieciaki przede wszystkim należy uczyć obchodzenia się z potencjalnie niebezpiecznymi narzędziami, materiałami – nożyczkami, czy właśnie takimi fragmentami płyt. Prowadziłam kiedyś podobne zajęcia z przedszkolakami i żaden maluch  (z łącznie ponad trzydziestoosobowej grupy) nie miał problemu ze zrozumieniem, jak należy obchodzić się z takimi rzeczami. Cieszę się, gdy widzę jak Hela reaguje na ostrzeżenie – bez strachu, ale z wielką ostrożnością zabrała się za umieszczanie fragmentów płyty na obrazku.

3. Kwiaty.

Nakrętki + klej + płatki. Ten typ kleju po wyschnięciu staje się przeźroczysty.

Płatki można przyklejać także na zewnętrznej stronie nakrętek – kwiaty będa wtedy bardziej „puchate” 🙂

4. Brokat.

Brokatu nie planowałam, ale Helena zawsze pamięta o błyszczącym pyłku 😁 Potem w ruch poszły też inne drobne świecidełka – koraliki, cekiny itd.

Praca gotowa 🌿🌷🌸🌿🌿 

Przy okazji zorientowałam się, że w naszej galerii wiszą wciąż świąteczne choinki – musimy stworzyć więcej wiosny!

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

2 komentarze

  1. Napracowałyście się:) My też ostatnio zauważyliśmy ze w korytarzu wisi Biegun Północny…choć wiosna tak wolno się rozkręca że nawet nie czuliśmy wielkiego dyskomfortu patrząc na kry i niedzwiedzie polarne;) Ale ostatecznie wzięliśmy arkusz szarego papieru, farby,naklejane biedronki i wszyscy razem wyżyliśmy się artystycznie;) Sprzątania było,że ho ho;)a u niektórych ręce po łokcie w farbie:)

    Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *