Nadszedł ten dzień… Po wielu miesiącach okupowania podium dla NajNajlepszych książek Babo… musiał się  trochę podsunąć i dać miejsce również innym pozycjom. Dzieło duetu Susso & Chaud jest nadal atrakcyjne, ale Helen równie chętnie sięga po nowe książki. Poniżej nasza lista  hitów.

🐧🐧🐧

Nocnik nad nocnikami. Dziewczynka – Alona Frankel

Nisza

 

Prosta i bardzo ciepła opowieść o małej dziewczynce, Basi, która uczy się korzystać z nocnika. Bardzo fajna propozycja dla tych dzieci, które są tuż przed albo w trakcie odpieluchowywania. Nam książka służy do… zasypiania! Czytana spokojnym tonem, świetnie usypia Helenkę. Nie oznacza to jednak, że książka jest nudna-  Hela bardzo lubi Nocnik nad nocnikami – po prostu brak tu wartkiej akcji, dużych emocji, a całość opowiedziana jest w bardzo łagodny sposób. DSC_3354

W książce zmieniłabym tylko dwie rzeczy: zaokrągliłabym rogi okładki oraz znalazła inne słowo na miejsce „pipci”. Z tym drugim jednak może być mały problem… Czy jest jakieś ładne określenie w języku polskim, które mogłoby „pipcię” zastąpić?

 

DSC_3306DSC_3308DSC_3307DSC_3312DSC_3319

🐧🐧🐧

Ale kupa! Co masz w pieluszce? – Guido van Genechten

Nasza Księgarnia

DSC_3338W przeciwieństwie do poprzedniej pozycji, ta absolutnie nie sprawdzi się w roli usypiacza! Jest to bowiem bardzo interaktywna książka, świetna propozycja dla wszystkich ciekawskich myszek, które mają ochotę sprawdzić, co kryje się w pieluszkach królika, konia, pieska i innych zwierzątek. Super sprawa dla  tych, którzy zaczynają kurs nocnikowania (dla tych mocniej zaawansowanych również 😉 ). Jedyny minus książki to zbyt delikatne ruchome elementy – jedno mocniejsze pociągniecie i… niektórzy bohaterowie mogą zostać pozbawieni swoich pieluszek. Książki dedykowane maluchom powinny wykazywać się naprawdę solidnym wydaniem 🙁

DSC_3390

 

 

DSC_3397DSC_3399

DSC_4289DSC_4296🐧🐧🐧

KTO PROWADZI? Who’s driving? – Leo Timmers

Babaryba

Tym razem zupełnie inna tematyka. Samochody! I to jakie! Jest wyścigówka, wóz strażacki, limuzyna, traktor…  A do tego są zagadki. Czy zgadniesz kto prowadzi? Książka ładnie i ciekawie zilustrowana, pełna aut, zwierząt i wyrazów dźwiękonaśladowczych – bardzo fajna propozycja dla dzieci w wieku 18m +. Dodatkową atrakcją jest dwujęzyczność – w książce znajdziemy tekst polski i angielski.DSC_3320DSC_3325DSC_3326DSC_3327DSC_3328DSC_3322DSC_3331

DSC_3377

🐧🐧🐧

Idziemy na niedźwiedzia Michael Rosen / il. Helen Oxenbury

Dwie SiostryDSC_4113-001.JPG

Cudowna książka, klasyk literatury dla dzieci, światowy bestseller,  który wreszcie został wydany także u nas. Piękne ilustracje, wyrażenia dźwiękonaśladowcze, powtórzenia i historia pełna przygód. Idziemy na niedźwiedzia, to książka, której nie powinno zabraknąć na półce malucha. Ja mam do niej szczególny sentyment, bo jej angielska wersja, to było moje wielkie odkrycie z czasów studiów. Książkę czytamy  podobnie do Michaela Rosena (jeśli nie znacie KONIECZNIE obejrzyjcie -> klik), co prawda bez gestów, ale rytmicznie i z melodią. Hela za książką oczywiście przepada, nazywa ją „Oo” (od kolejnych wyzwań napotykanych przez bohaterów). P O L E C A M Y!!DSC_4117DSC_4118DSC_4120DSC_4123DSC_4125DSC_4143

DSC_4127DSC_4128

🐧🐧🐧

Na jeden dzień – Laura Leuck / il. Marc Boutavant

WytwórniaDSC_4245.JPG

Niedźwiedziem, trzmielem, zającem a może jeżozwierzem? Kim chciałbyś być, gdybyś mógł przez chwilę spełnić swe życzenie?  To książka o dziecięcych marzeniach i wyobraźni. Może stanowić wstęp do rozmowy o naszych mocnych stronach, ale także o tym co byśmy chcieli zmienić, czego nam brakuje. Książka dla dzieci 4+, ale spodoba się także młodszym maluchom. Hela często po nią sięga i nie dziwie się temu wcale –  Marc Boutavant pięknie ją zilustrował – już sama wklejka przykuwa uwagę Helen na kilka dobrych minut.DSC_4246DSC_4250DSC_4251DSC_4252DSC_4254DSC_4255

🐧🐧🐧

Kicia Kocia jest chora. – Anita Głowińska

Media RodzinaDSC_4261.JPG

Przyznam, że nie jestem wielką fanką Kici Koci. Nie przepadam za ilustracjami, które, moim zdaniem, trzymają bardzo nierówny poziom, nie lubię użytej w książce czcionki. Nie przepadam, a na naszej półeczce wylądowała niedawno kolejna część z serii przygód małej kotki. Dlaczego? Anita Głowinska stworzyła postać, która od razu zyskuje sympatię maluchów. Czy to sprawka tych hipnotyzujących oczu Kici? Nie wiem…  Hela polubiła kotkę od pierwszego momentu. Największym plusem książek jest to, w jaki sposób opisują świat, uczucia – maluchy utożsamiają się z bohaterką, która tak jak one musi zmierzyć się z różnymi trudnościami  i wyzwaniami –  na przykład  chorobą i wizytą u doktora. Po dwóch pobytach w szpitalu Helenka na widok lekarzy zaczęła reagować napadem złości i dużego leku. Z pomocą jak zwykle przyszły książki, między innymi Kicia Kocia… Podczas pierwszego przeglądania książki Hela patrzyła na ilustracje z dużą niepewnością. Wracałyśmy kilka razy do opowiadania i w końcu  zaczęła na nie reagować podobnie jak na inne książki, które lubi. Lęk przed badaniem zapewne całkowicie nie zniknął, natomiast na pewno trochę go oswoiłyśmy – ostatnio Helenka przyniosła mi drewniany patyczek z prośbą o zbadanie gardła.. 🙂DSC_4262DSC_4264DSC_4265DSC_4266DSC_4271

To nasze hity ostatnich (tygo)dni. Jakie są Wasze bestsellery?

DSC_4284DSC_4285

Pozdrawiam!

Magda

***

Spodobał Ci się mój tekst? Będzie mi miło, jak zostawisz po sobie jakiś ślad. Bardzo lubię czytać wszelkie komentarze. Możesz też polubić Sasanki na Facebooku, aby być na bieżąco.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Jeden komentarz

  1. Pingback: 30 książek na 18 miesięcy. Najlepsze tytuły na pierwsze półtora roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *