Zanim dziecko pójdzie do przedszkola, pojawia się pytanie, jak je do tego przygotować. Co można zrobić jeszcze przed tym pierwszym dniem, żeby był on łatwiejszy dla dziecka i przedszkola. /Akcja Adaptacja, A. Stein

Jeśli Wasze dziecko rozpoczyna niedługo swoją przygodę z przedszkolem, to bardzo polecam  książkę Akcja adaptacja. Przemyślenia Agnieszki Stein poparte dużym doświadczeniem, są niewyczerpanym źródłem informacji na temat adaptacji przedszkolnej i pomagają opiekunowi nieco spokojniej podejść do tematu.

Tymczasem jedną z odpowiedzi na zadane w cytacie pytanie, są niewątpliwie książki dla dzieci. Te, w których pojawia się motyw przedszkola, bez wątpienia pomagają dziecku oswoić się z myślą o nowym etapie w jego życiu.

Dzisiaj zapraszamy na nasz subiektywny przegląd najlepszych pozycji w temacie. 🙂

📎📎📎

Zuzia idzie do przedszkola

Liane Schneider, wyd. Media Rodzina

Seria Mądra Mysz to jedna z naszych ulubionych. Opowiadania o Zuzi są napisane prostym zrozumiałym dla dziecka językiem, a tematyka historii jest bliska każdemu maluchowi. W tej części Zuzia kończy 3 lata i idzie po raz pierwszy do przedszkola. Bardzo cieszy ją ta myśl i wręcz nie może doczekać się pierwszego dnia.

Książka jest utrzymana w spokojnym, radosnym tonie. Przeczytamy o przygotowaniach Zuzi przed pójściem do przedszkola (np. wizycie u lekarza) oraz jej pierwszym dniu w przedszkolu. Choć każde przedszkole ma nieco inny plan dnia, to jednak jest wiele punktów stycznych. Książka może być zatem pomocna przy rozmowach z dzieckiem o tym, jak wygląda dzień  w przedszkolu.

Seria Mądra Mysz to także książki o Maksie. Wypożyczyłyśmy z biblioteki książkę Maks idzie do przedszkola, jednak ta o przygodach Zuzi zdecydowanie bardziej przypadła nam do gustu.

📎📎📎

Feluś i Gucio idą do przedszkola

Katarzyna Kozłowska, wyd.Nasza Księgarnia

Feluś jest 3-letnim chłopcem, który niebawem idzie do przedszkola po raz pierwszy. Jak każdemu dziecku w podobnej sytuacji, towarzyszą mu różne emocje, zarówno z palety tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Zanim Feluś wyruszy do przedszkola, razem rodzicami przygotowuje się na to wydarzenie. Wspólnie kompletują wyprawkę – kupują kapcie i plecak. Chłopiec aktywnie uczestniczy w tych przygotowaniach i sam wybiera potrzebne rzeczy. Idąc po raz pierwszy do przedszkola nasz bohater pakuje swojego pluszowego przyjaciela – misia Gucia. Razem przeżywają pierwsze przygody w przedszkolu. Dowiadują jak wygląda przedszkolna przestrzeń, jaki jest plan dnia oraz w jakich wydarzeniach będą uczestniczyć. Narratorem w książce jest sam Feluś i sądzę, że małemu czytelnikowi ułatwia to postawienie się na miejscu bohatera.

Ważnym aspektem książki jest temat rozłąki z rodzicem. Autorka nie stwarza sielankowej wizji rozstania w przedszkolu. Feluś mówi o tym, że czasem jest mu bardzo trudno wejść do sali i zdarza się, że płacze. Sądzę, że jest to ważny temat do rozmów z dzieckiem, które mają już za sobą doświadczenia trudnych rozstań z rodzicem.

Niewątpliwą zaletą książki jest obszerny wstęp skierowany do rodziców, który poprzedza właściwą historię o Felusiu. Autorka podkreśla, że pierwszy dzień jest niezwykle ważny dla dziecka i podaje kilka wskazówek, które mogą ułatwić łagodny start. Pisze o tym, na co szczególnie zwrócić uwagę i w jaki sposób rozmawiać z maluchem, który znajduje się w tej nowej sytuacji. Zwraca uwagę na same przygotowania podkreślając, że jest to proces.

📎📎📎

Kacper i Emma – najlepsi przyjaciele

Tor Åge Bringsværd, wyd. Czarna Owieczka

Kacper i Emma mają po cztery lata i są najlepszymi przyjaciółmi. To właśnie przedszkole jest miejscem, w którym się poznali i spędzają tu wspólne chwile robiąc ciasteczka z kasztanów na podwórku lub wspinając się razem na drabinki. Zanim jednak Kacper i Emma się zaprzyjaźnili, musieli przyjść do przedszkola po raz pierwszy. Oczywiście mieli trochę obaw, tak jak każdy, kto doświadcza zupełnie nowej sytuacji.Książka składa się z trzech opowiadań. Pierwsze napisane jest z perspektywy Kacpra, który przed pierwszym dniem w przedszkolu nie może zasnąć. Ma wiele spraw do przemyślenia, a myśl o przedszkolu wywołuje u niego bardzo ambiwalentne uczucia. Z jednej strony się cieszy, a z drugiej trochę boi. Rozmawia ze swoją przytulanką – lwem Leo, który dopytuje go, jak wygląda dzień w przedszkolu. Kacper wyjaśnia mu wiele spraw i okazuje się, że przedszkole wcale nie wydaje się chłopcu takie straszne. Ta nocna pogawędka pomaga mu na tyle, że ze spokojem może zasnąć. Tutaj historia urywa się, a jej kontynuację przeczytamy w drugim opowiadaniu.

Kolejne z opowiadań to z kolei historia Emmy, która jedzie do przedszkola autobusem z mamą. W przeciwieństwie do Kacpra, Emma była już wcześniej w przedszkolu, więc wie, czego może się spodziewać. Poznaje panią, która pokazuje jej szatnię i salę. Dziewczynka jest nieco onieśmielona, ale wie, że dzieci zostają w przedszkolu bez rodziców, więc macha mamie na pożegnanie i zostaje w przedszkolu z panią.  Nie chce jednak wyjść na podwórko, by bawić się z dziećmi. Siada przy stoliku i zaczyna rysować.

Tu właśnie drogi naszych bohaterów się spotykają. 🙂 Kacper też jest tego dnia po raz pierwszy w przedszkolu i również siada przy stoliku, by zająć się rysowaniem. Ręce Kacpra i Emmy spotykają się kilka razy w pojemniczku na kredki i tak zaczyna się miła rozmowa, która ostatecznie przeradza się w wielką przyjaźń. Odkąd każde z nich ma w przedszkolu przyjaciela wszystko wydaje się łatwiejsze. Trzecie opowiadanie pt. „Kacper i Emma – najlepsi przyjaciele” zostało przeniesione na duży ekran jako film o tym samym tytule.

📎📎📎

Dusia i Psinek-Świnek. Pierwszy dzień w przedszkolu

Justyna Bednarek, wyd. Nasza Księgarnia

Magdalena Felicja zwana Dusią ma nazajutrz pójść po raz pierwszy do przedszkola. Aby dodać córeczce odwagi, mama szyje dla niej przytulankę – wesołą świnkę w spodniach w kwiatki. Psinek-Świnek (bo takie imię otrzymuje nasz bohater) od pierwszej wspólnej chwili staje się najlepszym przyjacielem Dusi. Razem idą do przedszkola, gdzie dziewczynka poznaje panią, oraz nowych kolegów i koleżanki. Wśród nich jest Tomek, który zamiast zabawki ma ze sobą czerwony czajnik. Okazuje się, że taki czajnik świetnie sprawdzi się jako kryjówka dla Psinka-Świnka, który przeżyje w środku swoje własne przygody.  Po pierwszym dniu Dusia dochodzi do wniosku, że jednak pójdzie do przedszkola kolejny raz.

Akcja książki rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza jest historią Dusi, która ma pójść po raz pierwszy do przedszkola. Druga to przygody Psinka-Świnka, jakie przeżywa w czerwonym czajniku. Autorka ukazuje przedszkole, jako miejsce, w którym dzieją się nie tylko miłe rzeczy. Nie wszystkie dzieci wydadzą się sympatyczne, a na śniadanie może zostać podane coś, czego dziecko nie lubi. Przesłanie jest jednak bardzo pozytywne. Warto chodzić do przedszkola, bo to, co wydaje się nam na początku straszne czy nieprzyjemne może okazać się ciekawą przygodą.

📎📎📎

Przedszkoludki. Sto radości i dwa smutki

Agnieszka Frączek, wyd. Bis

Przedszkolne życie spisane w formie wierszy i krótkich opowiadań. Jest  kilka słów o maluchach i starszakach, przedszkolnych znaczkach, leżakowaniu, tęsknocie za mamą i wielu innych sytuacjach, które dotyczą każdego przedszkolaka.  Wszystko okraszone dużą dawką humoru, zaskakujących skojarzeń i dziecięcej wyobraźni. I tak jak w tytule – jest dużo radości, ale także pojawią się smutki (np. nuda lub grypa). Zdecydowanie jednak dominują pozytywne emocje.

Przedszkoludki…  to książka, która ukazuje przedszkole jako miejsce przygód i ciekawej zabawy, do którego dzieci codziennie chętnie przychodzą. Jest nie tylko świetną pozycją dla początkujących przedszkolaków, ale również dla tych dzieci, które swoje początki dawno już mają za sobą. Książka jest dostępna także w wersji audio.

📎📎📎

Basia i przedszkole

Zofia Stanecka, wyd. Literacki Egmont

Basia i przedszkole to niekoniecznie książka, od której warto zacząć oswajanie z tematem przedszkola. My bardzo lubimy całą serię książek o Basi i kolejnych tytułów ciągle nam przybywa. Tym bardziej nie mogło zabraknąć tak ważnej części. Książka nie opowiada o pierwszych dniach w przedszkolu, ale porusza (jak każda część Basi) nie mniej ważny temat. Tym razem Basia okrywa, że „inny” nie znaczy „gorszy”. Zaprzyjaźnia się z Anielką – dziewczynką, która według przedszkolaków zachowuje się dziwnie.

„Basia i przedszkole” to opowieść o dniu, który zapowiadał się wyjątkowo nieciekawie. Dziewczynka jest w kiepskim humorze z powodu złej pogody i nieobecności przyjaciółki. Jednak okazuje się, że nawet najgorszy dzień może się okazać dobry, jeśli zmienimy do niego nastawienie, a deszcz nie przeszkadza, gdy mamy z kim się bawić./źródło: egmont.pl

Ta książka porusza temat odmienności, pozornie niezrozumiałych zachowań i pięknej przyjaźni. A wszystko dzieje się… no właśnie! W przedszkolu. 🙂 Basia i przedszkole to moim zdaniem obowiązkowa lektura dla tych dzieci, które będą chodzić do przedszkola z oddziałami integracyjnymi.

📎📎📎

Jak słonik polubił chodzenie do przedszkola

Zuzana Fijewska-Malesza, wyd. Fundacja Artystyczna MŁYN

(czytają: Zuzana Fijewska-Malesza, Jarosław Boberek, Justyna Kołodziejczyk)

Nie szczególnie lubię wybierać dla Lusi książki, w których bohaterami są zwierzęta. Wolę, gdy historie, które czytamy lub słuchamy opowiadają o ludziach. Zdecydowałam się zrobił wyjątek i kupiłam audiobooka  który został  przygotowany specjalnie z myślą o trzylatkach, które adaptują się do przedszkolnej rzeczywistości. Trzy krótkie historie opowiadają o małych zwierzątkach, które mierzą się z nowymi wyzwaniami. Posłuchamy o samodzielnym ubieraniu się w szatni, ustawieniu przedszkolaków „w pociąg” czy dzieleniu się zabawką z kolegą. Muszę przyznać, że to słuchowisko bardzo przypadło Lusi do gustu.

Opowiadania wiernie oddają charakter przedszkolnej rzeczywistości, a dodatkową ich zaletą są wpadające w ucho piosenki, które pomagają dziecku oswoić się z nowymi zadaniami. Zwierzątka przeżywają mnóstwo ciekawych przygód i czasem jest naprawdę energetycznie i… głośno. Nie jest to zatem pozycja do słuchania przed snem ani wyciszająca. „Raz, dwa, trzy hopsasa!”  nucimy z Lusią za każdym razem, gdy tylko posłuchamy historii o Słoniku.

📎📎📎

Pora do przedszkola

Anna Sójka, wyd. Papillon

(czyta Dorota Segda)

Na koniec zestawienia wspomnę wypożyczonym z biblioteki, co do którego mam mieszane uczucia. Z jednej strony podobają mi się opowiadania, które ukazują przedszkole jako miejsce, w którym można się nauczyć wielu nowych umiejętności, pełne niespodzianek i nowych przyjaźni. Z drugiej jednak pojawia się sporo pytań o wartość i przekaz wybranych opowiadań.

Każde z nich mówi o innym dziecku i jego trudnościach związanych z przedszkolem. I tak na przykład jedna z historii mówi o Dorotce, która (jak możemy się domyślać) jest bardzo wrażliwą dziewczynką i w związku z tym dużo płacze. W opowiadaniu zostaje nazwana beksą, a dorośli nie dają Dorotce zgody na płacz. W naszym domu nie używamy określenia beksa i nie chciałabym utrwalać go w słowniku Lusi. Ukazana postawa dorosłych także nie jest bliska memu sercu. Na szczęście pozostałe opowiadania nie są już takie kontrowersyjne. 🙂 Niedawno książka ukazała się w wersji papierowej nakładem wydawnictwa CED (Centrum Edukacji Dziecięcej).

📎📎📎

A jakie książki i audiobooki pomogły Wam w adaptacji przedszkolnej?

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *