„- Pamiętaj, że starszy Brat jest trzy lata starszy –

powtarza często mama.

Marna pociecha. TRZY LATA!

Inka nie ma szans, żeby go dogonić!

To nie są trzy duże kroki albo trzy łyżki zupy,

albo trzy pola w grze.”

Tak, Inka – bohaterka książki Okropny rysunek! Johanny Thydel ma duży problem. Starszy brat jest… starszy. Ma świetne pomysły i pięknie rysuje. Inka chce mu dorównać, ale to jest naprawdę trudne, a właściwie niemożliwe…

Na domiar złego chłopiec nie chce zdradzić co rysuje. A Inka bardzo by chciała wiedzieć. Może by ją to jakoś zainspirowało – cierpi na okropny brak weny..

„- Co rysujesz? – pyta.

– Nie powiem, bo będziesz po mnie papugować – odpowiada starszy Brat.

I trochę ma rację”

 

Inka naprawdę jest w kłopocie. W końcu jednak wpada na pomysł. Chce narysować śnieg. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Trudności piętrzą się, aż w końcu dochodzi do prawdziwej katastrofy. I kiedy świat wydaje się naprawdę okropny, a jej nieudany rysunek potwierdza tylko smutną prawdę o przepaści dzielącej umiejętności rodzeństwa, następuje nagła zmiana sytuacji.

Czy to możliwe, że jednak rysunek wcale nie jest taki zły? Czy to możliwe, że prawdziwie zachwyci się nim starszy brat?

Jak mi się podoba ta książka! Jak ja to wszystko dobrze znam! Te długie wieczory spędzane na  rysowaniu przy wspólnym stole. Tę złość, gdy nie wychodzi. I tę frustrację dotycząca starszego rodzeństwa – chyba każda młodsza siostra i młodszy brat to przechodzi! Z jednej strony podziw dla umiejętności, a z drugiej… ta paląca potrzeba bycia choć raz równie dobrym (a może nawet czasem jeszcze lepszym)…

Tu jest pokazana calutka prawda – i w warstwie tekstowej – bardzo życiowych dialogach dzieci, i ilustracjach Emmy Adbåge.

Mieszkanie, w którym dopatrzeć się można zabrudzeń na kuchence i rozsypanych chrupek dla kota, do tego spadające dresy z pupy i cienkie kitki na głowie głównej bohaterki – jak to mówią zero lukru a sto procent życia.

Miło, że właśnie tak to jest pokazane. Jak widzę to co dzieje się na obrazkach z instagrama, to czasem dochodzę do wniosku, że tylko u nas tak nieperfekcyjnie… Ale jednak nie! 🙂

A jeśli o prawdzie już mówimy, to znajdziemy tutaj, jak to w życiu między rodzeństwem bywa, cały, calutki wachlarz emocji i uczuć. Od  wściekłości (z epitetami włącznie) po miłość. Prawdziwa miłość, przywiązanie i radość z bycia ze sobą też tu są. I robi mi się naprawdę ciepło na sercu, gdy dochodzimy do zakończenia.

Bo rywalizacja, napięcie i kłótnie to tylko część tego, co miedzy rodzeństwem się wydarza. Jest też to, co powoduje, że jedno za drugim by w ogień wskoczyło.

Mam prawdziwe szczęście, że mogę napisać „ja to dobrze znam!” (Pozdrawiam z tego miejsca moje dwie siostry i brata – jesteście super 😘)

Na koniec chciałabym odnieść się do dwóch zarzutów, na które natknęłam się podczas szukania informacji o tej książce. Pierwszym są ilustracje, dla niektórych nie do strawienia. Cóż.. Kreska ilustratorki jest rzeczywiście charakterystyczna i nie wszystkim może się podobać. Dla mnie ilustracje, które stworzyła Emma Adbåge, w sposób znakomity wpisują się w klimat opowiadania, doskonale oddają emocje i, tak jak już wspominałam, nie są przesłodzone. Lukru nie ma, ale jest dużo innych smaczków 😉 i ja to bardzo kupuję 🙂

Drugą kwestią jest kilkukrotne użycie przez główną bohaterkę słowa „głupi”. Myślę, ze jednak nie ma co panikować w tym zakresie. To jest ten typ książki, który prowokuje do pewnej refleksji i dyskusji z dzieckiem. Na Ulicy Czerśniowej pali się papierosy. Czy to jest ok? Mnie to trochę drażni, ale nie chowam z tego powodu książki, tylko przy okazji oglądania rozmawiam z Helenką na ten temat. Tak samo ze słowem „głupi”. Książka może stać się świetnym pretekstem do rozmowy z dzieckiem o trudnych emocjach, jak je wyrażać, by nie obrażać, jakie strategie mogą nam pomóc w takich chwilach.

Tytuł: Okropny rysunek!

Autor: Johanna Thydell / il. Emma Adbåge

Wydawnictwo: Zakamarki, 2018

Objętość: 28 stron

Wiek: 3+

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *