Kolaż (również z fr. collage) – technika artystyczna polegająca na formowaniu kompozycji z różnych materiałów i tworzyw (gazet, tkaniny, fotografii, drobnych przedmiotów codziennego użytku itp.). Są one naklejane na płótno lub papier i łączone z tradycyjnymi technikami plastycznymi (np. farbą olejną, farbą akrylową, gwaszem)./wikipedia.org

Kolaż – technika idealna, by wykorzystać ją w pracy z 2-3 latkiem. Maluch może wycinać i wydzierać, by następnie użyć kleju i przykleić wszystko to, co przygotował. 😉 Jeśli mamy dobry klej to można nakleić w zasadzie wszystko, co jest odpowiednich rozmiarów.  Lusia nakleiła kiedyś na swojej pracy dużą drewnianą kulkę od jakiegoś zestawu zabawek. Tego dnia z wielką dumą wręczyła swoje dzieło tacie. O dziwo! Kulka nie odpadła przez długi czas, choć została przyklejona najzwyklejszym klejem do papieru.

✂🖌🖍

Nasz projekt nazwałam roboczo Leśny kolaż z recyklingu. Leśny, bo zrobiłyśmy las ze zwierzętami, a z recyklingu, bo oprócz kartek wszystko, co znalazło się na naszej pracy to były… śmieci. 😉

Lista potrzebnych rzeczy:

🖌kartka – u nas czarna pomalowana przy innej okazji na biało – powstał efekt śniegu,

🖌karton falisty,

🖌skarby z zimowego spaceru: uschnięte liście, kwiaty, gałązki, elementy porzuconych na trawniku świątecznych choinek…

🖌rożne niepotrzebne rzeczy: u nas były to płatki lekko zwiędłej róży z imieninowego bukietu, kawałki folii bąbelkowej itd.

🖌klej wikolowy, pędzel,

🖌bohaterowie pierwszego planu czyli zwierzątka wycięte z gazetki reklamowej jednej z firm produkujących figurki.

A  teraz do dzieła! 🙂

Na początku przygotowałam elementy do dalszej pracy. Wycięłam zwierzątka z gazetki reklamowej, nakleiłam ośnieżoną kartkę na karton wycięty w odpowiednim rozmiarze. Powstała kartonowa ramka. Czarną kartkę dawno temu pomalowała Łucja przy wykonywaniu innej pracy plastycznej. Następnie przygotowałam koszyczek, do którego włożyłam skarby z naszego wspólnego spaceru. Nakleiłam na kartkę kilka drobnych elementów i jedno zwierzątko, by potem pokazać Luśce o co chodzi i jaki chcemy (mniej więcej) otrzymać efekt.

Znam swoją córkę i wiem, że zwykle dużo ciekawsze niż wykonywanie takiej pracy jest dla niej paćkanie klejem po swoich rękach i przyklejanie elementów do własnych włosów. To jest ten typ, który nie lubi jak mu ktoś coś narzuca (a już tym bardziej, gdy sugeruje coś własna matka!). I dobrze! Z drugiej strony Łucja jest bardzo dumna i zadowolona z siebie, gdy wykona już pracę i wiem, że cieszy ją „efekt”.

Mówiąc w skrócie: wykonałam niewielką część pracy, by potem na tej kanwie tworzyć dalej. To było strzałem w 10. 🙂 Mogłam powiedzieć, że mamy już część lasu i trzeba dokleić zwierzątka. Luśka zdecydowała, gdzie ukryje się jelonek, a gdzie dzik i inne zwierzęta. Dokleiła też z chęcią inne elementy naszego lasu. Wystarczył klej, pędzel i trochę wyobraźni.

Tak powstał nasz recyklingowy leśny kolaż. Po skończonej pracy nadeszła najważniejsza chwila – by wybrać miejsce na ścianie, gdzie  praca zwiśnie. To zawsze ważny moment. 🙂

   Jak Wam się podoba?

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
error0

Jeden komentarz

  1. Pomyslowo i widac ze swietnie sie bawilyscie😊Fajne sa takie prace ktore maja kilka etapow np.spacer do lasu😀u nas glowne skarby to patyki i kamienie a z tego to mozna chyba nawet jakas makiete stworzyc😉no i super ze wykorzystalyscie niepotrzebne rzeczy😊Dzieki za dzielenie sie pomyslami😊

    sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *