Są gadżety, które ratują zdrowie psychiczne i fizyczne rodziców i ich dzieci. Są takie, które są niezłe, ale bez nich też można  żyć (i to całkiem przyzwoicie:) ).  Są takie, które u jednych się sprawdzają a u innych zupełnie nie. I na końcu są takie, których nie powinno być- choć reklamowane przez uśmiechnięte bobasy na plakatach, są groźne dla zdrowia a nawet życia dziecka. Oto lista parszywych gadżetów dla dzieci.

1. Nosidło typu wisiadło.

Noszenie jest super. Chusty i nosidła odpowiednio skonstruowane są wspaniałe- pozwalają na długie tulenie i wręcz magiczną bliskość z dzieckiem, uwalniając jednocześnie ręce. Niestety nie wszystkie sprzęty do noszenia dzieci są dobre. Pomimo licznych artykułów i kampanii wciąż dostępne i (o zgrozo!) całkiem popularne  są wisiadła- niedrogie, sztywne, z bardzo wąskim paskiem między nóżkami dziecka. Wisiadła nie zapewniają fizjologicznej pozycji dziecka- maluch wspiera cały swój ciężar ciała na kroczu, a jego kręgosłup nie jest odpowiednio podtrzymywany, nie jest zachowana jego naturalna zaokrąglona pozycja. Nóżki dziecka są niepodparte, wiszą, co  niekorzystnie wpływa na stawy biodrowe. Jednym słowem noszenie jest piękne, ale wisiadłom mówimy NIEEEEEEEEE.

hip-dysplasia
Z lewej wisiadło, po prawej nosidełko ergonomiczne. W którym ty rodzicu chciałbyś spędzić godzinę?
Nosidełka-dla-dzieci
Więcej informacji na temat różnicy między nosidełkiem a wisiadłem znajdziecie np. tutaj i tutaj

2. Opaska przytrzymująca głowę podczas jazdy.

„Opaska jest idealnym rozwiązaniem dla dzieci, które śpią w samochodzie, wówczas głowa malucha nie opada bezwładnie podczas snu”. To cytat wyłowiony na popularnej internetowej platformie handlowej. Niestety producent tego „idealnego” rozwiązania ( podobnie do większości innych producentów opasek dostępnych na rynku) nie wspomina  o żadnym teście bezpieczeństwa. Być może taka opaska świetnie podtrzyma głowę malucha podczas snu, ale jak wpłynie na bezpieczeństwo podczas ostrego hamowania, czy zderzenia? Wystarczy mieć trochę wyobraźni i zobaczyć film z symulacją wypadku samochodowego, by wiedzieć, że takie samowolne przytwierdzenie głowy malucha do fotelika, może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.

3. Chodzik.

baby-walker
dr-heyns.co.za

Moda na chodziki lekko przygasa.  Całe szczęście – dziecko jest specyficznie „zaprojektowane” – ciało rozwija się w pewnym stałym porządku, z którym ściśle związany jest rozwój umysłowy. Wkładając dziecko w chodzik, możemy zaburzyć nie tylko rozwój fizyczny dziecka (wzmacniane są inne mięśnie niż te podczas naturalnego procesu nauki chodzenia), ale również rozwój psychiczny (dziecko staje się mobilne dużo wcześniej niż jest na to psychicznie gotowe).

 

4. Kubek niekapek.

Bardzo wygodny, bardzo praktyczny. Dziecko nie musi się długo uczyć, by z niego skorzystać, dodatkowo konstrukcja chroni przed wylaniem płynu i zalewaniem podczas picia. Czy jest dobry dla dziecka? Niestety nie… Specjaliści mówią, ze niekapki rozleniwiają dzieci- podczas picia usta nie pracują- zamiast nauki skomplikowanych i precyzyjnych ruchów, utrwalony zostaje nawyk ssania, który  u dzieci w wieku poniemowlęcym powinien stopniowo zanikać. Co kupić zamiast niekapka? Kubek ze słomką, kubek 360, Doidy Cup albo (dla cierpliwych 🙂 zwykły kubeczek 🙂

Czy dodalibyście coś do naszej listy?

Pozdrawiam!

Magda

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

0 komentarzy

  1. Cześć imienniczko, ja bym dodała do wisiadeł popularną torbę na tzn ziemniaki niegdyś reklamowaną nawet przez panaZawitkowskiego, hmm co jeszcze, granulowanych herbat, spinek na klej! – to nie żart, widziałam reklamę, bardzo popularne w Ameryce łacińskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *