Mam w domu małą wielbicielkę książkowej Basi.

Dawno temu wypożyczyłyśmy z biblioteki Basię i taniec i tak zaczęła się miłość do książek o pyzatej 5-latce i miłośniczce pasków.

Nasza kolekcja książek Zofii Staneckiej rozrasta się i coraz to inna historia o Basi staje się Lusi ulubioną. Przez długi czas na pierwszym miejscu listy była Basia i basen, a wysoko w rankingu były Basia i opiekunka i Basia i zwierzaki.

Basia zawitała również na ekranach kin w całej Polsce w 2016 roku, a od kwietnia tego roku można oglądać na dużym ekranie Basię 2. Nie mogło nas zabraknąć na premierze. Lusia przeżyła swój kinowy debiut właśnie z przygodami Basi i… nie chciała wyjść z kina – tak jej się podobało.

Niedawno pojawiły się u nas w domu zupełnie nowe tematy.

Chociaż Łucja nie skończyła jeszcze trzech lat, zaczęła żywo interesować się ochroną wielorybów i tym, gdzie trafiają zużyte plastikowe torebki.🐋🐳 A kiedy jakiś temat zaczyna interesować moją córkę, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że powodem jest przeczytanie jakiejś interesującej książki.

I tym razem jest nie inaczej. 🙂 Powodem nagłego zaciekawienia foliowymi torebkami i wielorybami jest niedawno wydana książka, którą patronatem objęły dwie międzynarodowe organizacje działające na rzecz ochrony środowiska naturalnego WWF i Greenpeace. – Basia i śmieci

Chociaż na okładce widzimy roześmianą buzię Basi, to w środku znajdziemy też dużo Basiowych przemyśleń, a nawet rzewnych łez.

Dlaczego pewnego dnia Basia wychodzi z przedszkola smutna? Powodem nie jest spór z koleżanką, ani brak żelków na podwieczorek. Sprawa jest naprawdę poważna.

W przedszkolu Basia dowiaduje się od najlepszej przyjaciółki, że używając plastikowych torebek… ludzie zabijają wieloryby. Świat nagle wydaje się Basi zupełnie innym miejscem niż do tej pory.  Oczywiście interpretacja Basi jest nieco przerysowana i uproszczona, ale kwestia wytwarzania śmieci już taka prosta nie jest.

Czy myślałaś kiedyś, że jesteś wielorybem? – pyta mamę, a od tego pytania zaczyna się nowy ważny rozdział w życiu Basi. Mierzy się ona z wielkim problemem – zaśmiecaniem środowiska. Nagle wszędzie wokół siebie zaczyna dostrzegać odpadki i jest tym bardzo poruszona. Rozmawia z mamą o ekologii, o tym skąd biorą się śmieci i jak taka mała dziewczynka jak ona może wspierać działania na rzecz ochrony środowiska.

Na rozmowach rzecz jasna się nie kończy. 

Jak to w rodzinie Basi, wszyscy zaczynają działać – tym razem na rzecz ochrony środowiska. Robią pierwszy mały krok ku zmianie wspólnie szyjąc wielorazowe torby. Potem jest już tylko lepiej. Zajmują się segregowaniem kartonowych pudeł i starych gazet, a w Dzień Ziemi zanoszą makulaturę do punku wymiany, w którym Basia otrzymuje sadzonkę dębu i postanawia nazwać drzewko własnym imieniem.

 

Basia i śmieci jest jedną z tych książek, po które Łucja sięga ostatnio bardzo często. Cieszy mnie to, bo uważam, że jest to niezwykle ważna i wartościowa książka, która powinna pojawić się na półce każdego przedszkolaka. Daje do myślenia dzieciom i prowokuje je do zadawania pytań, a dorosłych motywuje do konkretnych działań na rzecz środowiska. Jej świetnym dopełnieniem będzie książka o podobnej tematyce – Wielka Księga Zabaw. Ratujmy Ziemię, która podpowiada, jak rozmawiać z małymi dziećmi o ekologii.

Basia i śmieci

Wydawnictwo: Literacki Egmont

Autorka: Zofia Stanecka

Ilustracje: Marianna Oklejak

Do kupienia tutaj.

 

💙🐋💙

Basia zadaje pytania nie tylko o wieloryby. Wachlarz zainteresowań , dziewczynki jest zdecydowanie szerszy.

Książka Basia. Wielka księga pytań jest niczym spis rozmów zainicjowanych przez Basię. Basia zadaje rozmaite pytania, a pozostali członkowie rodziny próbuję sprostać odpowiedziom.

Książka podzielona jest na 4 rozdziały:

  1. Pytania od kuchni
  2. Kto pyta, nie błądzi?
  3. Bardzo poważne pytania
  4. Zwierzęta

W każdym rozdziale znajdziemy kilka podrozdziałów. Tematyka rozmów jest bardzo zróżnicowana –  począwszy od codziennym spraw, przez pytania natury (prawie) medycznej, a skończywszy na trudnych, niemal filozoficznych rozważaniach. Basia chce wiedzieć (prawie) wszystko. Pyta zarówno o żelki, jak i katar, brzydkie słowa, ale też chce dowiedzieć się, dlaczego mama ją urodziła. Ta rezolutna pięciolatka uważa po prostu, że pytanie czyni mistrza. 🙂

Czwarty rozdział szczególnie przypadł nam do gustu, dotyczy bowiem zwierząt (także złego traktowania ich przez ludzi). Książka pomaga nam dorosłym znaleźć odpowiednie słowa na wyjaśnienie naprawdę trudnych kwestii, o które może zapytać dziecko.Teksty prowokują do przemyśleń, pomagają kształtować pełną szacunku relację z przyrodą. 

Basia. Wielka księga pytań

Wydawnictwo Literacki Egmont

Autorka: Zofia Stanecka

Ilustratorka: Marianna Oklejak

Do kupienia tutaj

✨✨✨

A Basię lubimy czytać także na dobranoc… Znacie basiowe historie do czytania przed snem?

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *