Kiedy zacząć przygodę z hulajnogą?

W czasie naszego listopadowego wyjazdu w cieplejsze strony świata zauważyłam, że Łucja (wtedy 17 miesięcy) bardzo zainteresowała się hulajnogą. Gdy mijaliśmy dzieci jeżdżące na hulajnogach Luśka zafascynowała zadzierała nogę do góry i próbowała się odpychać bez sprzętu. Śmieszny widok! 🙂

Hulajnoga? To za wcześnie!

Tak pomyślałam w pierwszej chwili. Jazda na hulajnodze to przecież skomplikowana czynność. Trzeba stabilnie stać jedną nogą na podeście, odpychać się drugą nogą i do tego skręcać kierownicą. Nigdy nie widziałam roczniaka jeżdżącego na hulajnodze. Dopiero co nauczył się chodzić, a już miałby próbować jeździć?! Rzeczywiście, przygoda z hulajnogą w tradycyjnym wydaniu (chociażby trójkołowym) to dobra aktywność dla malucha, który skończył co najmniej dwa lata. Wcześniej będzie trudno opanować sztukę jazdy na hulajnodze.

Zaczęłam jednak rozmyślać i przeszukiwać Internet. Czy rzeczywiście dopiero na drugie urodziny mogę podarować Lusi hulajnogę? Trafiłam na stronę sklepu Aktywny Smyk, który w swojej ofercie ma mnóstwo sprzętów sportowych dla dzieci. Począwszy od jeździków, przez biegowe i tradycyjne rowerki, po wspomniane hulajnogi. Okazało się, że bardzo pomyliłam się ze swoim postrzeganiem hulajnogi. Już dawno temu powstał model, który przez wzgląd na swoje dodatkowe akcesoria nadaje się dla dziecka już od 1 roku życia.

Mowa o hulajnodze Mini Micro.

Producent nazywa ten konkretny sprzęt jeździkiem Mini Micro 3w1. Na początku rzeczywiście jest jeździkiem. To jeździk i hulajnoga w jednym.

Sprawdzona konstrukcja hulajnogi Mini Micro posłużyła jako fundament dla jeździka Mini Micro Seat. Do tradycyjnej hulajnogi Mini Micro z długim drążkiem dodano krótszy, z fajnym uchwytem i możliwością zamontowania na nim siedziska na dwóch wysokościach. Zestaw Mini Micro Seat producent proponuje dla dzieci od 1 do 5 roku życia. /źródło: AktywnySmyk.pl

pol_pl_Hulajnoga-Mini-Micro-3w1-rozowa-1024_5Co wyjątkowego jest w Mini Micro?

Zacznijmy od tego, że jest to hulajnoga trójkołowa, a więc dobra dla dzieci do około 5 roku życia. Potem to już podobno obciach jeździć na trzech kółkach. 😉 Układ kółek też ma znaczenie –  dwa zamontowano z przodu, a jedno z tyłu. Dzięki temu hulajnoga jest bezpiecznie stabilna.  Kierownica skręca się dzięki sprytnemu rozwiązaniu – należy balansować ciałem.

Szczegóły hulajnogi Mini Micro:

Maksymalne obciążenie hulajnogi Mini Micro to 20 kg zatem dzieci, które przekroczyły tą wagę powinny powoli przesiadać się na hulajnogę Maxi Micro co nie oznacza, że muszą zrobić to natychmiast, jak waga łazienkowa oznajmi nam graniczne 20. Po przekroczeniu 20-tki klasyczna hulajnoga Mini Micro ani się nie złamie, ani nie rozpadnie… skutkiem ostrzejszego ujeżdżania Mini Micro przez cięższego jeźdźca będzie jedynie szybsze zużycie systemu skrętnego hulajnogi, który to da się zawsze odbudować przy użyciu nowych części zamiennych jeśli hulajnoga ma być używana przez kolejnego młodego jeźdźca. /źródło: AktywnySmyk.pl

Lusia dostała swój jeździk Mini Micro przed Świętami Bożego Narodzenia. Miała wówczas niespełna półtora roku i choć nie był to czas dobrej pogody do aktywności na świeżym powietrzu hulajnoga od razu była w użyciu. Luśka jeździła nią po mieszkaniu. To w sumie dobra próba przed jazdą zewnątrz. 🙂

W styczniu pojawiło się kilka dni słonecznej pogody i postanowiłyśmy pojeździć hulajnogą na patio przed blokiem. Pewnie widzicie na zdjęciach, że nie byłyśmy wtedy do końca przygotowane. Tak, tak! Luśka jeździła bez kasku. Głównie po tartanie i trochę po chodniku (cały czas byłam najdalej dwa metry od niej), dlatego się zgodziłam. Nie rozwijała też zawrotnych prędkości. Tak naprawdę to początkowo w ogóle nie rozwijała prędkości. 😉

Luśka nie była dotąd zafascynowana jeździkami i czynność odpychania się nogami od podłoża to dla niej zupełna nowość. Dopiero zaczynała kojarzyć „o co w tym chodzi”. Helenka, która odwiedziła nas tuż po tym, jak przyszła paczka z hulajnogą miała okazję spróbować swoich sił. I szło jej lepiej niż Lusi. Myślę, że to z powodu jej zamiłowania do sprzętów jeżdżących – odbyła już praktykę. 🙂

***

A tymczasem przyszła wiosna i można wyjść z hulajnogą na zewnątrz. Tym razem z pełnym wyposażeniem tj. kaskiem na głowę i… fioletowym dzwonkiem 😉

Okazuje się, że Lusia nie należy do dzieci, które z prędkością światła przemierzają chodniki i dzwonią na przechodniów, by zeszli im z drogi. Łucja jest raczej ostrożnym użytkownikiem swojego sprzętu sportowego. Lubi swoją hulajnogę, lubi nosić kask, ale nie rozwija zawrotnych prędkości. To chyba dobrze, bo ostatnio zagadnęła mnie sąsiadka, której dziecko niestety kilka razy wywróciło się na podobnej hulajnodze właśnie w wersji jeździka. Nam coś takiego na szczęście się nie przydarzyło, ale  utwierdziło mnie to w przekonaniu, że należy bardzo pilnować tego, by dziecko używając hulajnogi, nosiło zawsze kask.

image005image006image007image008image014image022image025image031image034image040image042image044image048image049IMG_1739

Jeśli rozważacie zakup hulajnogi, która posłuży Waszemu dziecku kilka lat to Mini-Micro jest  doskonałym wyborem. Ta hulajnoga-jeździk „rośnie” razem z dzieckiem i jest doskonałej jakości. Lusia (22 miesiące) w tym momencie jeszcze nie jest gotowa na jazdę hulajnogą w wersji bez siedzenia. Próbowaliśmy tradycyjnej jazdy, ale jak dotąd nic z tego nie wyszło. Odpycha się kilka razy nóżką i po chwili nie jest już zainteresowana.  Z pewnością jednak hulajnoga spełni swoją rolę i przyda się na kilka lat.

Więcej o hulajnodze Mini-Micro i innych hulajnogach przeczytacie tutaj, a jeździk Mini-Micro i inne sprzęty sportowe dla Waszego smyka kupicie w sklepie AktywnySmyk.pl.

aktywnysmyk-logo

Przyjemnej i bezpiecznej jazdy!

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

9 komentarzy

  1. Posiadamy tę samo i jak już wspominałam jeździk służył nam zimą do zabawy w mieszkaniu, teraz próbujemy stopnia trzeciego z tego modelu i coś nam tam wychodzi, ale jeszcze potrzebujemu czasu… postępy będziecie widziały na naszym patio, pozdrawiamy 😀

    Ania F.
    1. Lusia ma w tej chwili 22 miesiące i jeszcze nie radzi sobie z jazdą w tradycyjnym wydaniu. Wybór hulajnogi (z siedzonkiem lub bez) uzależniłabym od rozwoju motorycznego dziecka, od tego czy jest drobne czy raczej wysokie… Gdybym kupowała swojej córce hulajnogę na drugie urodziny to wybrałabym tradycyjną Micro bez siedzonka baby-seat.

      Martyna
  2. Pingback: Wiosenne odkrycia, czyli nowości i zachwyty! – Sasanki

  3. Pingback: Drugie urodziny. 31 pomysłów na prezent! – Sasanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *