Od zawsze lubiłam kwiaty, które przyciągały mnie do siebie niczym pszczołę miodną.

Wiele moich pięknych wspomnień z dzieciństwa dotyczy wypraw na łąkę lub nad pobliską rzekę. Pamiętam, że z takich wypraw niemal zawsze wracałam w wianku na głowie albo ściskając pęk polnych kwiatów. W pobliżu mojego domu były pola pszeniczne, w których rosły maki i chabry. Ogromnie mnie zdziwiło, gdy dowiedziałam się, że ludzie nazywają je chwastami. Długo nie mogłam pojąć, że coś tak ładnego może komuś przeszkadzać.

Moja wiedza na temat nazewnictwa kwiatów i ich wykorzystania była do niedawna znikoma.

Rozpoznałabym jaskry, stokrotki i kilka innych popularnych kwiatków. Wiem, że niektóre z nich są trujące, a innych można skosztować. Na tym moja orientacja w temacie kwiatów się kończy. O tym, że jeden z moich ulubionych kwiatków nazywa się pierwiosnek lekarski dowiedziałam się całkiem niedawno. Moja mama nazywa te kwiaty… kluczykami, więc przyjęłam tę nazwę i używałam jej przez lata. Podobnie jest z powojem polnym – znam doskonale jego zapach, ale pełną nazwę dopiero od kilku dni.

Wszystko za sprawą przepięknej książki z ilustracjami w postaci rycin. Jej autorką jest Virginie Aladjidi, a ilustracje wykonała Emmanuelle Tchoukriel, którą możecie kojarzyć z innych publikacji z rycinami, np. do serii Biblioteczka Montessori.

🌻🌼🌸

Ilustrowany inwentarz kwiatów

🌺🌼🌸

Kwiaty zostały przepięknie sportretowane.

Ze wstępu książki dowiadujemy się, że w Europie znanych jest około 12000 gatunków roślin kwiatowych, z czego w Polsce blisko 2300. Odnajdujemy informację o budowie kwiatu i niewielki rysunek poglądowy. Dalej czytamy o rozmnażaniu i sposobach wzrostu.

Książka jest podzielona na 9 rozdziałów – każdy z nich poświęcony jest kwiatom o tym samym kolorze. I tak np. w rozdziale o roślinach  pomarańczowych odnajdziemy planszę z nasturcją, a szafran w tym o kwiatach fioletowych. Inwentarz zawiera łącznie opisy i wizerunki 65 gatunków kwitnących roślin dzikich i hodowlanych.

Precyzyjne ryciny wykonane akwarelą przez ilustratorkę przykuwają uwagę czytelnika. Są szczegółowe i dobrze oddają rzeczywiste barwy kwiatów. Jest to dodatkowa wartość książki, która nie powstała w minionych epokach, lecz współcześnie – w czasach kiedy zrobienie zdjęcia trwa ułamek sekundy.Przy każdej rycinie znajduje się opis:

  • polska i łacińska nazwa,
  • nazwa rodziny,  do której należy roślina,
  • informacja o okresie kwitnienia,
  • maksymalną wysokość, jaką osiąga roślina,
  • wzmianka o tym, czy roślina jest trująca, czy można jadalna,
  • ciekawostki.

Ilustrowany inwentarz kwiatów niewątpliwie jest zachętą do ruszenia na łąkę, do lasu lub choćby na spacer po okolicy.

My wybrałyśmy się na spacer, z którego przyniosłyśmy niezliczoną ilość polnych kwiatów. Najpierw wyłożyłyśmy je na płótnie, by dokładnie im się przyjrzeć. Potem wspólnie wybrałyśmy kwiaty różnych gatunków, by następnie włożyć je pomiędzy strony opasłej encyklopedii. Tam pozostaną aż do całkowitego zasuszenia. Sięgniemy po nie pewnego listopadowego lub grudniowego wieczoru. Za oknem będzie buro i zimno, a my wyjmiemy nasze kwiatowe skarby, by im się przyjrzeć i wykorzystać w artystycznych działaniach. A na mojej liście zakupów na przyszłość pojawił się nowy punkt – prasa do suszenia kwiatów.

Nie skończyłyśmy naszych botanicznych aktywności na oglądaniu i nazywaniu zebranych kwiatów. Te, których nie włożyłyśmy pomiędzy strony książki trafiły do kwiatowej kuchni.

Komu zupy z płatków peonii, fiołków i jastrunów? 😉

Ilustrowany inwentarz kwiatów to po prostu piękna książka.

To album, który nieodparcie kojarzy się ze starymi księgami sprzed lat. Sądzę, że  jest doskonałą propozycją książkową dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, które chcą zacząć przygodę z botaniką. Zawiera podstawowe informacje, które wystarczą, by powoli zgłębiać temat roślin, kojarzyć nazwę z wyglądem i znać podstawowe fakty.

To z pewnością ciekawa pozycja nie tylko dla dzieci, ale również dorosłych. Mnie osobiście czytanie tej książki dało wiele radości. Uzupełniłam też braki w nazewnictwie i dowiedziałam się sporo ciekawostek. Od teraz będę czuła się dużo pewniej wychodząc na spacer po łące. Gdy Łucja zapyta Co to za kwiat? będę miała gotową odpowiedź.

🌻🌼🌸

Ilustrowany inwentarz kwiatów

Autorka: Virginie Aladjidi

Ilustracje:  Emmanuelle Tchoukriel

Wydawnictwo: Zakamarki 2019

Wiek czytelnika: 3+

 

Miłej lektury,

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *