Halo, halo! Nadajemy prosto z puszczy. Pogoda zachęciła nas do ucieczki z miasta. W dodatku okazuje się, że jest tu mniej komarów niż w Warszawie. Świetnie!

Las plus rzeka to dla mnie idealne wakacyjne połączenie. Jednak często zdarza się tak, że kiedy ja marzę o długim leśnym spacerze, Hela przyrodę chce obserwować co najwyżej ze schodów domu, w którym mieszkamy. Na szczęście mam kilka  sposobów na wyciągnięcie jej na dziki spacer. Oto kilka z nich:

🌲🌲🌲

Wyprawa po kwiaty, liście i inne leśne ozdoby do koron / opasek / pióropuszy

Papier pakowy, taśma (najlepiej dwustronna, choć my dałyśmy radę ze zwykłą). Trochę piór, kwiaty, liście, patyki. Gdy na spacer chęci nie było, zdobywanie ozdób do opasek okazało się ciekawym zajęciem i wyprowadziło nas na piękną łąkę pod lasem.

 

🌲🌲🌲

 Pudełeczka na skarby

Wystarczyły cztery puste pudełka na zapałki  skarby, by wyciągnąć Helenkę i jej pół roku starszą kuzynkę Marię na  pełną uważnego obserwowania przyrody przechadzkę. Hela postawiła na muszelki, a Marysia na kwiaty i… owady!

🌲🌲🌲

Wyprawa po N A J L E P S Z E  patyki

Często wychodzimy do lasu po to, by znaleźć patyki. Najpierw długo ich szukamy – przecież to nie mogą być pierwsze lepsze badylki!

Kiedy już je znajdziemy, możemy wracać. Tempo powrotów nie należy jednak do szybkich – co chwila się zatrzymujemy, bo patyki służą nam jako mikrofony, kule i przyrządy do rysowania (w tym do zabawy w „zgadnij co rysuję”) .

🌲🌲🌲 

Moją nagrodą po tych wszystkich działaniach (oprócz wspólnie spędzonych chwil 🙂 ) są słowa Helki – ostatnio mnie zapytała: Kiedy w końcu wejdziemy do tego lasu?! 

 

🌲🌲🌲 

Wasze dzieci lubią takie dzikie spacery? Macie jakieś patenty, gdy chęci u małego człowieka raczej brak?

 

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

4 komentarze

  1. Hi hi,ja nie mam najmniejszych problemow z wyciagnieciem swojej bandy😂oni mogliby w lesie zamieszkac,zal nam jak musimy wychodzic😂dolki,gorki,kamienie,owady,slady zwierzat,przewalone drzewa,pelno wyzwan a to chyba bardzo meskie😉nie wiem czy czytalyscie Basia i wyprawa do lasu…polecam,b.zabawne. Z urozmaicen w lesie to budowalismy szalasy,robilismy piknik zima i korzystalismy z lin tworzac chustawki lub cos do wspinania. Szczerze mowiac to troche zazdroszcze ze Hela daje Ci motywacje do wymyslania takich aktywnosci😉

    sylwia
    1. Cudownie <3 Hela po tygodniu staje się bardziej "leśna" 🙂 Dzisiaj sama mnie wyciągnęła na spacer. To chyba jest tak, że potrzebuje sporo czasu, by się przestawić z trybu miejskiego na tryb leśny 🙂 Widzę jednak spore postępy w tym temacie. A ja zazdroszczę leśnej Bandy, szczególnie, ze widziałam zaangażowanie jej członków 🙂 . Buzia mi się sama śmieje na to wspomnienie <3

      Sasanki
  2. Nam ostatnio las służy głównie do jazdy rowerem bo jest to jedyne miejsce, gdzie czuję się bezpiecznie z jednym maluchem jadącym przede mną a drugim siedzącym za mną. Na początku gdy tylko podjeżdżaliśmy do linii drzew młodszy zaczynał lamentować bo chyba nuda a starszy, że boi się komarów. Ale pomału,pomału,codziennie coraz dalej i teraz las wycisza nie tylko mnie 🙂 W razie czego młodszemu wystarczy pośpiewać a ze starszym wymyślamy po drodze akcje strażackie:)

    Klara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *