Wiem z opowieści mojej Mamy, że niedługo po moim urodzeniu, moja starsza siostra mocno mnie uszczypnęła. A kiedy po dwóch latach w domu pojawiło się kolejne dziecko – moja druga siostra, to ja przywitałam ją dokładanie w taki sam sposób. Można by powiedzieć, że to taka nasza rodzinna tradycja 😉 Na szczęście kiedy po jakimś (dłuższym) czasie urodził się mój brat, nikt już go nie szczypał. Byłyśmy starsze i lepiej przygotowane na pojawienie się malucha w domu.

Opowieść o szczypaniu zawsze mnie mocno peszyła.. Wydawało mi się, że moje zachowanie wyunikało z niewłaściwych emocji – powinnam się przecież cieszyć i być dumną, a nie złą i zazdrosną starszą siostrą.

Dziś wiem, że emocje nie były złe, tylko trudne. Wiem też, że to zupełnie normalne, że się pojawiły. Narodziny rodzeństwa to nowa sytuacja, która jest dla dziecka równocześnie radosna, ekscytująca, jak i straszna – budzi niezrozumiałe emocje, obawy i wiele pytań.

Cieszę się, że na rynku pojawiają się książki, które pomagają dzieciom i rodzicom, w szczególnie ważnych momentach ich wspólnego życia. Niedawno pisałyśmy o Żegnamy mleko mamy, dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejną pozycję, której zadaniem jest wsparcie rodziny w czasie dużych zmian – tym razem jednak chodzi o narodziny młodszego rodzeństwa.

Tosia czeka na braciszka

Tosia czeka na braciszka  to książka, która z jednej strony pomaga dziecku poradzić sobie z nieznanym, a z drugiej wyjaśnia rodzicom, czego obawiają się ich pociechy.

Na każdej rozkładówce mamy niewielki fragment tekstu – jest tu krótki opis sytuacji i tego, co odczuwa w danej chwili mała Tosia. Tylko tyle i aż tyle. Nie znajdziemy gotowych rozwiązań, nie poznajemy wypowiedzi i reakcji rodziców. Zatrzymujemy się na emocjach dziecka. Co dalej? Autorka zostawia rodzicom pewne wskazówki – pierwsze dwie strony książki, to swego rodzaju instrukcja obsługi. Czytamy:

Wspólne śledzenie przygód Tosi może być pretekstem do rozmowy o tym, co bohaterka czuje i czego oczekuje. Zapytajcie dziecko, co mogliby zrobić jej rodzice, by pomóc dziewczynce w trudnych sytuacjach – usłyszycie wtedy to, czego w podobnych chwilach Wasze dziecko nie jest w stanie powiedzieć.

🌿🌿🌿

Zaakceptujcie wszystkie uczucia dziecka, nie oceniajcie ich.

🌿🌿🌿

Pamiętajcie, że Wasz starszak to nadal małe dziecko, potrzebujące dużo tulenia i zapewnień, że nadal jest ważne i bardzo kochane. 

Olbrzymią zaletą książki jest to, że nie pokazuje tego niezwykłego czasu oczekiwania w sposób przesłodzony – tak jak w prawdziwym życiu, nie brakuje tutaj radości, ale pojawia się tez niepokój i strach. Gdy mały braciszek się rodzi, trudne chwile wcale się nie kończą – bo narodziny nowego członka w rodzinie to spore wyzwanie dla całej rodziny! Lukru tutaj nie znajdziemy, natomiast nie brakuje bliskości i ciepła

Czasami jest nam trudno, ale bardzo się kochamy 

Kolejną wartością książki, jest ukazanie roli taty. Super, że czynności typu przewijanie, czy noszenie w chuście nie są tu zarezerwowane dla kobiety, a tato z uśmiechem na twarzy może zajmować się zarówno starszakiem, jak i maluszkiem (lub obojgiem naraz 😉 )

Tosia czeka na braciszka to książka  zarówno dla dzieci, jak i rodziców. Wspólne czytanie może stać się pretekstem do wielu ważnych rozmów.

Gruby karton i zaokrąglone rogi sprawiają, że jest to książka odpowiednia zarówno dla maluchów (sugerowany wiek – 2+), jak i starszych przedszkolaków.

 

Tytuł:Tosia czeka na braciszka

Autor: Natalia Minge / Il: Anna Łazowska

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2019

Link do strony wydawnictwa: tutaj

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *