Chyba nikt nie zaprzeczy, że z piernikami jest tak: Im później je zrobicie i polukrujecie, tym większe szanse, że przetrwają do Świąt. 😉

Nasze pierniki powstały dosłownie w ostatniej chwili. Upieczone 4 dni przed Wigilią i polukrowane 3 dni przed. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby upiec je nawet w dzień Wigilii. Spokojnie! Te pierniczki nie wymagają długiego leżakowania. Nie połamiecie sobie na nich zębów! Po wyjęciu z piekarnika są miękkie w środku, a z wierzchu delikatnie chrupiące – i tak zostaje przez wiele dni.

Zapraszamy na ekspresowe piernikowanie! 🙂 U nas było dużo zabawy i doznań sensorycznych. Wąchałyśmy z Łucją przyprawy korzenne i nie obyło się bez bałaganu. Torba z mąką została pochwycona w jednej sekundzie przez małe rączki i jej zawartość trafiła na podłogę. 🙂

image004image011image014image026image028image031image057image063image068image078image085image086

Przepis na ekspresowe pierniki*:

  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 2 duże jajka
  • 130 g cukru pudru
  • 100 g masła – roztopionego i lekko przestudzonego
  • 50 g miodu (u mnie ze spadzi leśnej)
  • 50 g syropu daktylowego
  • 1 łyżka przyprawy do piernika (zrobiłyśmy z Lusią własną: anyż, goździki, gałka muszkatołowa, kora cynamonowa)
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Włożyć wszystko do naczynia, wymieszać i zagnieść ciasto (powinno mieć gładką konsystencję). Nawet jeśli jest klejące, nie dodawać mąki.

Rozwałkować ciasto na grubość minimum 4 mm. Można podsypać niewielką ilością mąki, by nie kleiło się do wałka.

Wykrawać foremkami pierniczki i ułożyć w niewielkich odstępach je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180ºC przez około 8-10 minut (w zależności od wielkości pierniczków).

Wyjąć, wystudzić, polukrować (lub nie) i zajadać!

Lukier, którego użyłyśmy do osłodzenia naszych pierników powstał z połączenia gorącej wody i cukru pudru. Niestety nie jestem w stanie podać proporcji. Do niewielkiej ilości wody dodałam tyle cukru, by lukier miał odpowiednią konsystencję. Kolorowe wersje naszego lukru powstały po dodaniu łyżki smaku Helpa (jaśniejsza za sprawą truskawkowej, ciemniejsza po dodaniu truskawkowo-buraczkowo-jeżynowej). Do posypania pierników użyłyśmy ekspandowanych ziaren amarantusa, owsa, tartych migdałów i wiórków kokosowych.

image053image061image069image064

* Nasze pierniczki powstały po lekkim zmodyfikowaniu tego przepisu. Gdyby jakimś trafem Wasze stały się twarde (podobno zależy to od użytego miodu) przeczytajcie co zrobić na blogu mojewypieki.com.

Smacznego! 🙂

Martyna

 

***

 

Jeśli spodobał ci się ten wpis, proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco.

 

Spodobał ci się nasz wpis? Proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco !
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *