Praca przestrzenna, nazwana przez Helenę „okrętem” to ciekawy sposób na ćwiczenie motoryki małej i koordynacji ręka-oko (synchronizacja ruchów z tym, co postrzegamy wzrokowo) oraz pobudzanie wyobraźni.

To „coś z niczego” – kilka patyków od szaszłyków, rolki od ręcznika papierowego, zakrętki, koraliki, stary makaron – praca bardzo recyklingowa. Na dodatek wielokrotnego użytku – całość można rozmontować i składać od nowa 🙂

 

Helen (2,9) tworzyła z wielkim skupieniem. Myślę jednak, że to propozycja, w której odnajdą się nie tylko maluchy, ale również starszaki. Inspiracją do stworzenia stał się blog artbarblog.com.

Potrzebne będą:

  • podstawa – u nas kawałek styropianu, ale patyki można unieruchomić również np. dzięki glinie
  • patyki do szaszłyków
  • pocięte i przedziurawione: rolki od ręcznika papierowego, filc, wytłaczanki po jajkach; nakrętki po tubkach owocowych, makaron, koraliki itd.
  • farby (u nas dwa kolory do wyboru )
  • klej (u nas wikol) i ozdoby (cekiny, guziczki, pompony)

Przebieg:

W bazę wbijamy patyczki, dziecko umieszcza na nich poszczególne elementy (zgodnie z własną wizją 😉 ).

Malowanie i przyklejanie ozdób.

Na tym etapie Hela stwierdziła, że musi rozmontować całą instalację, ponieważ przeszkadza jej w malowaniu bazy – zdjęłyśmy zatem „szaszłyki”, by po chwili zamontować je z powrotem.

🌟🌟🌟 Gotowe! 🌟🌟🌟

Pozdrawiamy! 💜

M & H

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *