Fizyka kwantowa, termodynamika, energia odnawialna…

Wydawać by się mogło, że to zbyt skomplikowane zagadnienia, by rozmawiać o nich z maluszkami. Autorka książek dla dzieci – Ruth Spiro – przekonuje, że nawet kilkumiesięczne maluchy można wprowadzać w świat naukowych pojęć. Wystarczy tylko pokazać je w przystępny dla nich sposób.

Bobas Odkrywa Naukę to seria książek naukowych dla najmłodszych dzieci.

Książki wykonane są z grubego kartonu i mają zaokrąglone rogi – z praktycznego punktu widzenia są więc idealne już dla kilkumiesięcznych maluszków. 😉 Ich tematyka jest dość nietypowa – przedstawiają skomplikowane zagadnienia naukowe widziane oczami dziecka. Maluszki, które są bohaterami książek poznają otaczający je świat i prawa fizyki i matematyki, które nim rządzą.

Wydawnictwo Egmont wydało cztery tytuły z serii. Oto krótki przegląd książek. Na końcu znajdziecie kilka uwag dotyczących serii – sprawdźcie, co tak naprawdę myślimy o tych książkach.

📎📎📎

Grawitacja!” to książeczka edukacyjna dla maluszków, która najprostszymi słowami i uroczymi obrazkami tłumaczy, czym jest grawitacja. /egmont.pl

Ćwiczenia z grawitacją wykonuje z pewnością każdy malec. W jaki sposób się to odbywa? Choćby wtedy, gdy zrzuca na podłogę kluskę. 😉 Z książki mali czytelnicy dowiedzą się nie tylko, czym jest grawitacja. Są też strony poświęcone ogromnej masie Ziemi, przyciąganiu ziemskiemu (słabemu i silnemu) oraz o tym, że grawitacja jest wszędzie.

📎📎📎

Energia odnawialna!” to książeczka edukacyjna, która w najprostszych słowach i pojęciach z otoczenia bobasa tłumaczy, czym jest energia odnawialna i dlaczego jest tak ważna. / egmont.pl
W tej części autorka porównuje atmosferę ziemską do… ciepłego kocyka. Posługując się tą analogią, w prosty sposób tłumaczy, jak powstają gazy cieplarniane i jak wpływają na naszą planetę. Autorka zwraca też uwagę małego czytelnika, na fakt, iż pewne zachowania pomagają Ziemi uniknąć efektu cieplarnianego. Bardzo ciekawy i ważny temat na książkę.

📎📎📎

Termodynamika!” to (…) książeczka edukacyjna dla najmłodszych, która najprostszymi słowami i pojęciami zapoznaje maluszki z terminem termodynamiki. /egmont.pl

Dlaczego Słońce świeci? To pytanie dość często zadaje mi moja 3-latka. Z pomocą tej książki w niezwykle prosty sposób mogę jej wytłumaczyć skomplikowane sprawy. Pomaga mi wyjaśnić, że wszystkie żywe stworzenia czerpią energię ze Słońca. Słońce ogrzewa nas, sprawia, że rośliny rosną i daje energię, która przepływa w swoistym cyklu przyrody.

📎📎📎

„Fizyka kwantowa!” to książeczka edukacyjna dla najmłodszych, która sięgając po najprostsze słowa, najbliższe pojęcia i wdzięczne rysunki tłumaczy maluszkom, czym jest fizyka kwantowa. /egmont.pl

Fizyka kwantowa z maluchem? Jeśli to pojęcie przedstawione zostanie poprzez proste i bliskie dziecku słowa i kolorowe ilustracje to staje się wręcz… oczywista. 😉 W książce wybrane aspekty fizyki kwantowej omówione zostały na przykładzie kota, który lubi się chować, np. do kartonowego pudła. Zgodnie z prawami fizyki kwantowej, dopóki nie zajrzymy do pudełka to kot śpi i nie śpi jednocześnie. Ciekawe prawda?

Książki wpisują się w nurt edukacji STEM, który integruje cztery dyscypliny naukowe – nauki przyrodnicze (Science), technologię (Technology), inżynierię (Engineering) i matematykę (Math). STEM ma rozwijać od najmłodszych lat zainteresowanie przedmiotem ścisłym.

STEM to program nauczania oparty na idei kształcenia studentów w czterech konkretnych dyscyplinach – naukach ścisłych, technologii, inżynierii i matematyce – w podejściu interdyscyplinarnym i stosowanym. Zamiast uczyć czterech dyscyplin jako odrębnych i dyskretnych przedmiotów, STEM integruje je w spójny paradygmat uczenia się oparty na rzeczywistych zastosowaniach. / przetłumaczone z: www.livescience.com/

📎📎📎

Ruth Spiro niewątpliwie stworzyła ciekawą serię książek dla maluszków. Ich tematyka jest nietuzinkowa i zachęca rodziców do odkrywania nauki razem z maluchem. Wydawnictwo Egmont zaznacza, że książki skierowane są do „ciekawych świata bobasów”. Nie jestem jednak pewna, czy autorka ma na myśli kilkumiesięczne bobasy czy 2-3latki. Jest bowiem spora różnica pomiędzy tymi przedziałami wiekowymi.

Mam też wątpliwości dotyczące tekstu – język  jest mocno uproszczony, ale pojawiają się też zdania, których nie zrozumieją od razu nawet starsze przedszkolaki, np. „Miarą ilości materii jest masa”.

Moim zdaniem, gdyby język był trochę bardziej rozbudowany, a z drugiej strony te trudniejsze momenty zostały inaczej napisane, to książki świetnie sprawdziłyby się dla nieco starszych dzieci, nawet ciekawych świata 4 latków. I stanowiłyby świetną pomoc dydaktyczną dla rodziców / nauczycieli.

Moja 3-letnia córka (która chętnie wysłuchuje już długich rozdziałów książek dla starszaków) nie wykazała zainteresowania tymi książkami. A szkoda, bo pomysł na taką tematykę w książkach dla dzieci jest bardzo ciekawy.

 

📎📎📎

Seria Bobas Odkrywa Naukę

Autorka: Ruth Spiro

Wydawnictwo: Egmont

Wiek czytelnika: 1+

 

Pozdarwiam,

Martyna

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
error0

2 komentarze

  1. Ja kiedyś w trzeciej klasie w tekście na zrozumienie użyłam zwrotu „dwutlenek węgla” (oddychamy tlenem, wydychamy CO2) i rodzice przyszli oburzeni, że nie potrafią wytłumaczyć dziecku co to jest… Więc rzeczywiście zdanie „Miarą ilości materii jest masa” będzie za trudne… Ale może tłumacz po prostu nie wiedział jak to wyjaśnić i automatycznie użył takiego zwrotu?

    1. Jest zdecydowanie za trudne – choć krótkie zawiera aż trzy wyrazy, których maluch może nie zrozumieć. Nie wiem jak brzmiał oryginał i ile wolności w dobieraniu słów miał tłumacz… ale nie wyszło najlepiej. Książka jest ukazywana jako ta, która w przystępny sposób tłumaczy trudne pojęcia, jednak po przeczytaniu okazuje się, że jest wiele mało zrozumiałych dla kilkulatka momentów.

      Sasanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *