Woda, kałuże, błoto i wszystkie potrzebne akcesoria do przelewania, mieszania i paprania zebrane w jednym miejscu – w ogrodzie Fundacji 100 Pociech. Wiedziałam, że musimy tam być! No po prostu nie mogło nas zabraknąć. 🙂 Moja mała błotno-lubna córka będzie w siódmym niebie – pomyślałam, gdy zobaczyłam informację o Dniu Błota.

I faktycznie była! 🙂

Pierwszy raz widziałam ją tak zaaferowaną jedną czynnością przez 15-20 minut. Przyglądałam się jej zachwycona podczas, gdy ona skupiona mieszała, przelewała i dokłada kolejne składniki swojej błotnej zupki.  Raj!

Raj…  dla tych, którzy takie doznania lubią.

Obserwowałam malucha, którego przyprowadził dziarski tata. Zachęcał synka do zabawy w błotnej kuchni. Ten był niby chętny, ale minę miał jakąś skrzywioną i niepewną… Spojrzałam na stópki. Podnosił je i ocierał jedną o drugą – ewidentnie nie sprawiało mu przyjemności chodzenie na bosaka. (Tata uśmiechnięty w „kroksikach” ;)). Trzeba pamiętać, że nie wszyscy lubią takie harce. Nie wszyscy odnajdą radość w taplaniu ciała w błotku… Dla Luśki, która krzyczy codziennie na spacerze „Zdjąć buciiiikiiii!” to faktycznie był raj.  Nie dość, że na bosaka to jeszcze nikt nie zwracał uwagi na to, czy się pobrudzi, zachlapie czy pomoczy się wodą. Umówmy się – nie codziennie mamy możliwości dać dziecku aż taką swobodę. 😉 A jeśli już mowa o brudzeniu, to wiecie co było dla mnie najciekawsze? Ku mojemu zaskoczeniu nie pobrudziła się aż tak bardzo. Owszem oblała się trochę wodą. Ja byłam przygotowana na więcej, wyobrażałam sobie, że moja córka wytapla się jak świnka. Otóż nie. Kiedy już pomoczyła bluzkę na tyle, ze jej to przeszkadzało w zabawie, postanowiła się rozebrać. Prosiła mnie kilka razy, aby rozebrać ją, by mogła hasać na golaska, ale na to nie przystałam. Na koniec została więc w samej pieluszce. I dobrze! Łatwiej było się po tym wszystkim umyć. 🙂

Błotne szaleństwo w stolicy. Co tak naprawdę dzieje się w Fundacji 100 Pociech w sławnym już Dniu Błota?

29 czerwca to Międzynarodowy Dzień Błota. Od kilku lat Fundacja Sto Pociech organizuje z tej okazji dzień błotnego szaleństwa. Wszyscy, którzy lubią tego typu atrakcje z pewnością odnajdą tutaj coś dla siebie.

Tutaj znów otworzy swoje podwoje kuchnia błotna. Pichcić będziemy m.in. zupę krem z błota z dodatkiem trawy, błotne klopsy w sosie własnym z szarej gliny, pizzę na grubym cieście z kamiennymi oliwkami… /źródło: www.stopociech.pl

Gotowanie zupek wodno-piaskowych i lepienie błotnistych klopsików to tylko część atrakcji. Organizatorzy przygotowali różne strefy aktywności i zabaw. Tę różnorodność z pewnością docenią nawet mniej błotno-lubni uczestnicy.

Jest strefa majsterkowicza – w pudłach leżą korki od wina, kora i narzędzia – małe dłuta, nożyczki i nożyki. Są też wykałaczki. Wszystko po to, by stworzyć łódeczkę albo statek – co kto woli. 🙂 A potem… siuuup do wody!

Dużą popularnością cieszy się strefa gotowania. Są tu garnki, kubeczki, patelnie oraz różne chochle i mieszadełka, aby dobrze wymieszać składniki błotnych zupek. 🙂 Moje dziecko spędziło tu najwięcej czasu.

Strefa błotno-wodna
Zajdziecie tu wanienki i baseniki wypełnione wodą. Są rynny i rury. Można zrobić mały wodospad, stworzyć koryto rzeki albo po prostu przelewać wodę z pomocą lejka lub konewki. Najodważniejsi z pewnością wezmą błotną kąpiel. 😉

Strefa artystyczna

Ciut starsze maluchy mogą przysiąść w cieniu kasztanowca i puścić wodze wyobraźni. Wystarczy odrobina gliny, trawy i liści, aby stworzyć dzieło sztuki. 🙂

Ci, którzy niekoniecznie chcą wytaplać się w błotku po łokcie mogą skorzystać z piaskownicy lub wspiąć się po linie na drzewo. Dla rodzin z maluszkami jest strefa piknikowa – można przysiąść na kocyku i oddać się rozmowom z innymi rodzicami. W tym dniu działa kawiarenka – kawa i ciasto to obowiązkowy punkt.

Po zabawie można się oczywiście umyć. Woda, która leci z węża ogrodowego jest standardowo zimna 😉 Organizatorzy informują o tym wcześniej, więc dla wszystkich zorientowanych nie jest to zaskoczenie.

Informacje praktyczne

Dzień Błota w 100 Pociechach organizowany jest raz do roku (w 2018 był to 9 czerwca) w ogrodzie Fundacji Sto Pociech.

Tego dnia Fundacja jest zamknięta – wstęp mają tylko osoby z wejściówkami. Można je zdobyć wcześniej w siedzibie Fundacji przy ul. Freta 20/24a w Warszawie. Liczba miejsc jest ograniczona, więc wejściówki rozchodzą się jak świeże bułeczki. 😉 Warto śledzić fp fundacji na Facebooku, aby wiedzieć, kiedy należy się zgłosić.

Warto mieć ubranie na zmianę – to „oczywista oczywistość” 😉 i ręcznik, aby się wytrzeć.

W ramach podziękowania za błotne szaleństwo przynosimy roślinę do stupociechowego ogrodu (większość osób przynosi niewielkie roślinki doniczkowe, ale mogą być też sadzonki truskawek lub inne).

Dzień Błota to akcja dofinansowana z budżetu miasta – na koniec zostaniecie zapewne poproszeni o wypełnienie króciutkiej ankiety na tę okoliczność.

 

Więcej o Stu Pociechach przeczytacie tutaj.

 

Do zobaczenia za rok! 🙂

Martyna

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

2 komentarze

  1. Pingback: 9 wakacyjnych super aktywności i zabaw dla dwulatka (i nie tylko). – Sasanki

  2. Pingback: Letnie odkrycia, czyli nowości i zachwyty! - Sasanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *