Co podarować dzieciom w adwent? Kalendarz z czekoladkami, czy figurkami z ulubionej bajki? A może taki pełen książek?

Widziałam wpis na jednym z blogów parentingowych z propozycją kilkudziesięciu różnych kalendarzy na ten szczególny czas. Było z czego wybierać. W innym miejscu przeczytałam, by dać dzieciom przede wszystkim swój czaswspólne chwile przy pieczeniu pierniczków i dekorowaniu choinki i innych zimowo-świątecznych aktywnościach.

Do tego drugiego podejścia mi znacznie bliżej. Wiem jednak, że oprócz uwagi i razem spędzonego czasu,  można podarować coś jeszcze. Coś bardzo cennego.

Trochę inny kalendarz

Przygotowałam kalendarz adwentowy dla Heli. Nie wypełniłam go jednak żadnymi drobiazgami. Choć nie szaleję z zakupami, mam wrażenie, że już toniemy w rzeczach. Mamy dużo i do dobrej zabawy naprawdę nie potrzebujemy więcej.

Trudno jest mi czasem mówić „stop” kolejnym zachciankom – swoim czy Heli. Jednak muszę, jednak chcę. To ważne, bo nasze wybory i decyzje mają znaczenie – dajemy przykład naszym dzieciom. Kształtujemy w nich pewne postawy.

W ten adwent zamiast tylko otrzymywać, będziemy dawać. Zamiast tylko czekać na  świętego Mikołaja, będziemy trochę się w niego wcielać.

Adwent nie zmieni się w festiwal brania, a DAWANIA.

Nasz kalendarz adwentowy to koperty z zadaniem na każdy dzień

Znajdzie się miejsce na pieczenie pierników, czy ubieranie choinki, ale też tworzenie podarków dla bliskich, pakowanie paczki dla zupełnie obcej rodziny w potrzebie. Oddamy trochę rzeczy do sklepu charytatywnego i… pójdziemy na krótkie sprzątanie śmieci przy jeziorku, które znajduje się niedaleko nas. Wspomożemy schronisko, zaniesiemy gadżety na charytatywny kiermasz, oddamy ubrania potrzebującym… Planów jest sporo. Poniżej część karteczek z kopert naszego kalendarza.
Ze starszym dzieckiem można wziąć udział w wirtualnych wydarzeniach charytatywnych , np. licytacjach. Dla Heli byłoby to jednak zbyt abstrakcyjne, więc trzymamy się tego, co bardziej oczywiste.

Co jeszcze?

Może adwent to dobry czas, na wprowadzenie nowych zwyczajów? Na przykład wieczornego wymieniania trzech – pięciu rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni?
Noszę się też z zamiarem stworzenia słoika na pieniądze, które będę wrzucać za każdym razem, kiedy uda mi się powstrzymać przed kupieniem zbędnej rzeczy lub zrezygnować z jakiejś małej przyjemności np kawy na mieście. Po miesiącu zawartość wesprze jakiś dobry cel. Hela raczej nie przyłączy się do mojej inicjatywy 🤔😉 ale przy starszych dzieciach taki słoik może stać się rodzinną charytatywną skarbonką.

Co podarować dzieciom w adwent?

A może  właśnie wspólny czas  wypełniony dobrymi uczynkami, myśleniem o potrzebujących, o tych, co mają mniej? Czas wdzięczności za dobro, które nas spotkało i czas dzielenia się dobrem z innymi. Wspólne działanie zmieniające czyjąś rzeczywistość na lepszą?
M.

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
error0

2 komentarze

  1. Super inspirujący artykuł! Więcej jest radości w dawaniu i my, dorośli często o tym wiemy! Dziękuję za świetne pomysły jak umożliwić dzieciom doświadczenie tej prawdy na własnej skórze 😊

    Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *