Sezon na choroby jeszcze nie zakończony. Niedawno przeszliśmy kolejną domową epidemię… A chory maluch w domu to 0 spacerów + 0 zajęć dodatkowych + 0 spotkań z rówieśnikami = nuuuuda.  Nuda, nuda, nuda – te same kąty, te same twarze…

By jakoś przetrwać ten trudny czas, wytrzepujemy z rękawów kolejne pomysły. Niektóre zajmują dzieciaki na 30 sekund, niektóre na dłużej  😉 . Wraz z Martyną przygotowałyśmy subiektywny spis najlepszych aktywności dla dzieci w wieku naszych córek, czyli 18m+ (co nie znaczy, że nie spodobają się ciut młodszym i ciut starszym). Oczywiście listę powinno otwierać czytanie książek, bo to nasz nr 1 zawsze i wszędzie. Nie będziemy się jednak rozpisywać na ten temat, wskoczcie do naszej BIBLIOTECZKI jeśli potrzebujecie inspiracji książkowej! A teraz zaczynamy!

1. Domowa mini piaskownica.

Helence chyba bardzo brakuje zabaw w piaskownicy. Wieczorami niesamowicie ją wciąga zabawa mąką – przesypywanie, zasypywanie, odnajdywanie różnych „skarbów”. To chyba jedyna aktywność, podczas której zapominała o moim istnieniu na dłużej niż 30 sekund! By utrzymać odpowiedni poziom atrakcyjności, piaskownica nie może pojawiać się zbyt często. A jak zasypywanie mąką muszelek i kamyków się znudzi, w pojemniku pojawi się ryż – na podłodze będzie znowu straszny bałagan, ale przynajmniej ubrania pozostaną czyste 🙂DSC_4345

2. Malowanie po lustrze.

Coś dla wyluzowanych rodziców 🙂 Potrzebne są gęste plakatówki, pędzel, no i kartka lustro oczywiście.  Bardzo fajna, kreatywna zabawa nie tylko dla malucha. A efekty piękne!

3. Przewlekanki.

Hela nie załapała miłością do tego typu aktywności, ale wiem, że Lusi się podobają. W wersji ‚zrób to sam’ wystarczy odpowiednia podkładka pod garnek / zwykły durszlak i druciki kreatywne, wstążki, czy sznurowadło. W wersji do kupienia polecamy piękne przewlekanki od Touch wood i bardzo sympatyczny serek z myszką od Viga, czy pięknie kolorowe korale od Mellisa and Doug.DSC_4407IMG_0200-0014. Kolorowanki wodne.

Super gadżet na podróż, czy na długie wieczory właśnie (bez złudzeń jednak – zabawa kolorowankami to nie piętnaście, a raczej pięć minut zabawy).  Strony książeczki zapełniają się barwami po użyciu wodnego długopisu. Co ważne,  kolorowanki są wielokrotnego użytku.DSC_4557DSC_4563

Naszą kolorowankę Mellisa & Doug kupiliśmy tu.

5. Tunel.

Może być kupiony np. do pełzania /czołgania (klik) albo, tak jak u nas, w wersji do biegania, czyli zestaw z suszarka do prania + prześcieradło. 🙂DSC_4375

6. Nauka wieszania prania i inne zabawy z klamerkami.

Używając klamerek, dziecko ćwiczy miedzy innymi chwyt pęsetkowy, a wieszanie ubranek  to mała lekcja samodzielności. Co jeszcze można zrobić za pomocą klamerek? Na przykład bajecznie kolorową spódniczkę <3 Kilka pomysłów znajdziecie też na blogu nebule.pl w tym wpisie.

image038-001image043

IMG_2484IMG_24877. Tor przeszkód.

Materac, poduchy, topek, karton – to nasz typowy zestaw przeszkód do pokonywania – najpierw w jedną, potem w drugą stronę. Na nogach, na czworakach, turlając się… 😉 Najpierw samemu, potem koniecznie z mamą…

8. Zabawy z taśmą malarską.

Odklejanie i przyklejanie taśmy malarskiej z blatu stołu, okna wydaje się nie specjalnie ekscytującym zajęciem, a jednak potrafi na chwilę zainteresować i zająć malucha. Z taśmy można potem zwinąć kuleczkę i przyklejać  to tu, to tam 🙂

9. Kąpiel dla zwierzątek lub myjnia samochodów.

Hela przepada za bawieniem się wodą, dlatego mycie figurek zwierzątek było przez długi czas hitem nr 1. Podobnie jak przy piaskownicy, zapomina o moim istnieniu. Jest to jedna z tych aktywności, którą proponuję jej, gdy naprawdę potrzebuję chwili oddechu od wspólnego działania.

11. Bańki mydlane i świeczki.

Nasze logopedyczne zabawy. Bańki mydlane cieszą zawsze. Gaszenie świeczki to prawdziwa atrakcja nad atrakcjami – to sposób na szybkie na wyrwanie ze świata marazmu, czy błyskawiczną zmianę tematu, gdy grozi wam kolejna awantura o wszystko właściwie.DSC_4076-001

12. Pompony, druciki, słomki i patyczki.

Wkładanie patyczków, słomek czy drucików do pustej butelki, wrzucanie pomponików przez dziurkę zrobioną w pokrywce pojemnika na kawę – to tylko niektóre pomysły na zabawy, które mają szansę na chwilę zająć malucha. Przy okazji są super ćwiczeniem motoryki małej i treningiem koncentracji i cierpliwości 🙂image010IMG_8614

13. Puzzle i układanki.

Układanki i puzzle po prostu nas ratowały w czasie choroby. Testujemy różne typy – łatwiejsze, z którymi Hela radzi sobie sama i trudniejsze, które układamy razem. Wszystkie wciągają jednakowo mocno, myślę że nasza kolekcja będzie rosła 🙂 A niedługo powstanie dłuuugi wpis na temat układanek dla maluchów w wieku do trzech latDSC_4494DSC_4528DSC_4342

14. Folia bąbelkowa.

Skusiły mnie zdjęcia z internetów – biegające radośnie maluchy po dywanie z folii do pakowania. Taka sensoryczna ciekawostka dla bobasów. Spróbowałam i… no szału nie było. Może chwilowe zaciekawienie. Potem jednak nastąpiła długa zabawa w… zawijanie przytulanek w tę folię właśnie. A na końcu Hela zażyczyła sobie żeby z niej i przytulanek zrobić naleśnika.DSC_4429DSC_4434DSC_4440DSC_4448

*Ostrożności nigdy nie za wiele, więc tylko dodam – nigdy nie zawijamy głowy / twarzy i nie zostawiamy folii z maluchem bez opieki.

15. Balon z helem.

Balon z helem to mnóstwo radości – podrzucanie, łapanie za sznurek, przyciąganie, gonienie, rzucanie, chowanie do pudełka… Z resztą co tam będę pisać -wystarczy balon zdobyć, reszta sama się zrobi! 🙂DSC_1924-001

16. Domowa ciastolina.

Ciepła woda, kasza manna i barwnik spożywczy. Bezpieczna kolorowa ciastolina gotowa! Jeszcze tylko wałeczki i trochę foremek i dobra zabawa zapewniona 🙂 A Za przepis dziękujemy charezinska.pl!

IMG_9417

17. Tańce.

Włączamy muzykę (pozdrawiam naszego niezastąpionego króliczka Alilo! <3 ) i.. tańczymy. Tak po prostu, każdy tak jak umie 🙂 A potem klaszczą tylko dłonie, następnie tupią  nogi, kręci się pupa, próbujemy różnych podskoków. Dużo radości, dużo ruchu. Super dla całej rodziny!

18. Naklejki.

Na przykład naklejki literki przyklejone na kapie – do dziwienia się, odklejania i ponownego przyklejania. Mam też tajną broń na szybkie zażegnywanie rozpaczy i napadów złości – naklejki ze świnką Peppą działają z a w s z e. DSC_4564.JPG

19. Gotowanie – naprawdę i na niby.

Czasami udaje nam się zaangażować nasze maluchy w kuchni.  Helka przepada za… obieraniem cebuli i przesypywaniem mąki. Lusia robi świetną przyprawę do piernika 🙂 Oczywiście zawsze po  gotowaniu z maluchami bałagan jest trzy razy większy… ale i tak warto! image011

Zdecydowanie łatwiej posprzątać po gotowaniu na niby. Kilka małych metalowych garnków, łyżka i kartonowa kuchenka. I super zabawa gwarantowana. Gdyby ktoś mi powiedział, że półtoraroczne dziecko będzie przepadało za bawieniem się w gotowanie, raczej bym nie uwierzyła. A jednak!

20. Albumy ze zdjęciami.

Miało nie być o książkach… Ale w sumie albumy to nie takie typowe książki 🙂 Często wieczorami oglądamy zdjęcia – tu Mama, tam Tata, Babcia, Wujek, ulubiona Kuzynka i… fascynujący jak zwykle piesek Dziadków!  Możemy oglądać i oglądać… Od początku, od tyłu, od środka i… znowu od początku! 🙂 Dobrze, że choć część zdjęć udaje mi się wywołać! Myślę, że niedługo zamówię  Helence specjalną fotoksiążkę, pełną jej ulubionych postaci 🙂

🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺

Dopiszecie coś do naszej listy? Czekamy, czekamy!

Magda & Martyna

Jeśli spodobał ci się ten wpis, proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub Sasanki na facebooku, żeby być na bieżąco.

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *