Przytulanie? Wspieranie w trudnych momentach? Codzienne szeptanie do ucha „kocham Cię”? Co pomyśleliście czytając tytuł tego wpisu? 🙂 Ten tekst nie dotyczy przytulania ani całowania skaleczonych paluszków – te rzeczy uważam za tak oczywiste, że nie wpadłam na pomysł, aby o nich komuś przypominać. Mój tekst dotyczy za to wartościowych aktywności  dla dzieci, które pomogą im harmonijnie i wszechstronnie się rozwijać.

Nie od dziś wiadomo, że pierwsze trzy lata są kluczowe dla rozwoju dzieci, więc jako opiekunowie powinnyśmy stworzyć dziecku odpowiednie warunki do harmonijnego rozwoju. A jak to zrobić? Pomocne może okazać się stworzenie (choćby w głowie) listy codziennych działań, które wspierają rozwój kluczowych obszarów: języka, sfery poznawczej, dużej i małej motoryki. A wszystko to w  formie zabawy i prostych, codziennych aktywności.

💜💜💜

Według mnie trudno jest znaleźć zajęcia dla malucha, które wprawią go w zachwyt i zainteresują przez dłuższy czas. Złoty medal należy się temu, kto sprawi, że 2-latek będzie zajmował się czymś dłużej niż 3 minuty 😉 Osobiście jestem zdania, że „należy podążać za dzieckiem” i wykorzystywać jego naturalne zainteresowania, potencjał i fazy wrażliwości. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby mieć w zanadrzu gotową listę aktywności, które nie tylko zapewnią radość i zabawę, ale przede wszystkim będą wspierać rozwój w taki sposób, w jaki powinny.

10 aktywności… To przecież bardzo dużo jak na jeden dzień! Tak się może wydawać na początku. Zerknijcie na listę i przekonajcie się, że wcale tak nie jest. Wasze maluchy większość z tych czynności z pewnością robią codziennie. Świetnie! To znaczy, że zapewniacie im doskonałe warunki rozwoju. 🙂

 

1. Ruch (w szczególności na świeżym powietrzu)

Ruch jest naturalną, fizjologiczną potrzebą dziecka, jednocześnie warunkuje prawidłowy jego rozwój.

„Ruch jest życiem – życie jest ruchem”
Alfred Senger

Ruch (zwłaszcza na świeżym powietrzu) powinien być stałym elementem dnia naszego dziecka. Rodzice maluchów, które chodzą do tzw. leśnych przedszkoli mają załatwioną sprawę. 😉 Ich dzieci wychodzą codziennie, niezależnie od pogody. A co z pozostałymi? Cóż… Łatwo jest powiedzieć wyjdźcie na dwór, gdy za oknem mamy pełnię lata. Jeśli nawet w ciągu dnia upał zatrzymał Was w domu to można wyjść wieczorem. Wystarczy włożyć buty (albo i nie) i ruszyć. Co innego jesienią i zimą – wtedy wyjście na spacer wiąże się z dodatkowymi niedogodnościami, jak wkładanie kilku warstw ubrań i często z niesprzyjającą pogodą.  Mimo to warto. Wiem, to banał… ale kontakt ze świeżym powietrzem* i przyrodą to jedna z tych bezcennych aktywności, które „resetują” dorosłe umysły, a tym młodym dają się po prostu wyhasać i hartować organizm. 🙂

*Pomijam oczywiście dni, w których miasto raczy nas ponadprzeciętnym smogiem.

 2. Ćwiczenia dużej motoryki

Aktywność ruchową można podzielić na bardziej szczegółowe pojęcia (inaczej umiejętności motoryczne). Jedną z nich jest motoryka duża czyli wszystkie obszerne ruchy, w które jest zaangażowane całe nasze ciało lub jego znaczna część, np. ręce i nogi. Jest to taki rodzaj aktywności ruchowej jak: chodzenie, bieganie, skakanie, czołganie się, jazda na rowerze, czy też pływanie. 

Opanowanie tych umiejętności pomaga dziecku być bardziej aktywnym w grupie społecznej i jest dobrym wstępem do trudniejszych ćwiczeń – motoryki małej. Tutaj znajdziecie listę zabaw i ćwiczeń wspierających motorykę dużą.

3. Ćwiczenia małej motoryki

Motoryka mała to inaczej mówiąc ruchy palców i dłoni, czyli ruchy precyzyjne i o mniejszym zakresie, za to wymagające większego skupienia i koncentracji uwagi. Są to wszelkie czynności potrzebne do wykonania prac plastycznych i manipulacyjnych np. rysowanie, malowanie, ugniatanie, wycinanie czy rzeźbienie. Warto pamiętać, że motoryka mała jest podrzędna w stosunku do dużej. Dziecko, które ma poprawnie wykonywać złożone ruchy paluszków i dłoni musi najpierw opanować ruchy z zakresu motoryki dużej.

***

Rozwijanie dużej i małej motoryki wpływa na całościowy rozwój dziecka, czyli rozwój społeczny, fizyczny, poznawczy, sensoryczny, a także na rozwój emocji, sfery psychicznej i i mowy. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że maluch „sprawniejszy motorycznie” lepiej poradzi sobie w przedszkolu i grupie społecznej – zapewne z większym powodzeniem przyłączy się do zabaw, gier i sprawniej wykona wiele czynności.

4. Zabawy plastyczne i artystyczne

Pędzle, kartki, kredki, plastelina i inne kreatywne akcesoria powinny na stałe zagościć na półkach małych odkrywców. Malowanie farbami tylko na pozór jest zwykłym paćkaniem po kartce i rozchlapywaniem na wszystko dookoła. Przy tego typu aktywnościach dziecko ma możliwość zrobienia czegoś po swojemu czyli mówiąc inaczej może być kreatywne. Czy nie do tego powinniśmy zmierzać? Kreatywność to jedna z tych cech, które są bardzo cenione w późniejszym, dorosłym życiu. Pozwólmy naszym dzieciom trochę poeksperymentować przy mazaniu, taplaniu i rozdzieraniu kartki na kawałki. Ile przy tym zobaczymy twórczego rozmachu i inwencji! Bałagan powstaje tylko „przy okazji” 😉 A o tym jak nie „przeszkadzać” dziecku w procesie tworzenia i byciu kreatywnym przeczytacie tutaj.

5. Wspólne czytanie

Tak sobie myślę, że czytelników naszego bloga chyba nie trzeba przekonywać do codziennego wspólnego czytania. 😉 Czytanie dziecku to wspaniałe wspólne zajęcie, które można kontynuować przez wiele lat. Nigdy nie jest za wcześnie, aby zacząć czytać ze swoimi dziećmi. Obcowanie z książką już w pierwszych miesiącach życia jest ważne dla rozbudzenia zamiłowania do czytelnictwa, (niektóre mamy czytają nawet swoim maluchom w brzuchu), wspiera rozwój poznawczy i rozwój mowy. 

6. Słuchanie piosenek i taniec

Czy dzieci potrzebują muzyki do rozwoju?

Odpowiedź na to pytanie pozostawiam ekspertom – zajrzyjcie np. tutaj. Jako mama mogę jednak (z całą pewnością!) stwierdzić, że muzyka to ważny element życia mojej córki, który daje jej mnóstwo radości i pobudza do energicznych podskoków i kręcenia pupą w rytm ulubionych melodii. Dzieci w wieku od 1 do 3 lat najlepiej reagują na muzykę, gdy aktywnie jej doświadczają. Słuchanie pasywne (jak w samochodzie) jest w porządku, ale najlepiej jest szukać okazji, aby dziecko kołysało się, maszerowało, tupało, stukało, klaskało i poruszało się do rytmu. Muzyka, która towarzyszy dziecku w ciągu dnia pomaga budować bogate środowisko sensoryczne i pomaga w tworzeniu złożonych ścieżek neuronowych.

Muzyka może stać się także stałym rytuałem – np. pomagającym zasnąć – ja każdego wieczoru słyszę od Lusi prośbę o zaśpiewanie piosenki zanim zaśnie.

7. Zabawy sensoryczne

Zmysły są narzędziami poznawania świata zewnętrznego niezbędnymi w rozwijaniu inteligencji, podobnie jak ręce są narzędziami chwytającymi rzeczy materialne, niezbędnymi ciału.

Maria Montessori

Od początku swojego życia zdrowe dziecko postrzega swój świat poprzez pięć zmysłów: smak, dotyk, węch, słuch i wzrok. Zmysły są naturalnym narzędziem wspomagającym proces nauki, więc zabawy nastawione na zmysły są dla dziecka ciekawe i z pewnością pomogą zaangażować je w wykonywane zadanie.

Tak naprawdę prawie wszystko można uznać za aktywność zmysłową. 😉 Zabawa w piaskownicy, słuchanie muzyki, ugniatanie ciastoliny albo… jedzenie rękami – to przecież doznania sensoryczne. Choć sensoryka często kojarzy się nam z taplaniem w kisielku albo stąpaniem po piachu to sensoryczne nie zawsze musi oznaczać brudne! 🙂 Można po prostu wziąć do ręki książeczkę dotykową lub otworzyć pudełko z przyprawami i powąchać. Nawet takie czynności jak kołysanie, przesuwanie i balansowanie lub skakanie na gumowej piłce do ćwiczeń, mogą zapewnić maluchom doznania zmysłowe, których potrzebują do rozwoju. Maluchy absolutnie kochają zabawy i zajęcia sensoryczne, więc wprowadzenie ich  do codziennego harmonogramu to świetny sposób na wypełnienie czasu w sposób, który przynosi korzyści wszystkim.

8. Pomoc w codziennych pracach w domu

Jest sporo prac w domu, które mogą wykonywać już 2-latki. Mogą pomagać w zmywaniu – np. wyjmować sztućce ze zmywarki i odkładać je na miejsce. Mogą wycierać tacę po skończonym posiłku, obierać owoce i warzywa itd. Nie chodzi o to, by sporządzić „listę obowiązków” dla 2-latka, a raczej o praktyczne, zabawne zajęcia, które uczynią z naszych maluchów część naszego rodziny, która „tworzy ją i odpowiada” za funkcjonowanie.

9. Zabawa z przyjaciółmi/rówieśnikami

Tak naprawdę dopiero około 3. roku życia dzieci zaczynają rozumieć ideę współdziałania z innymi. Nie zmienia to faktu, że już wcześniej warto spotykać się z innymi rodzicami, którzy mają dzieci w wieku podobnym do naszych (ale nie koniecznie!). Zabawa z innymi = nabywanie umiejętności społecznych. Wspólna zabawa to także spore wyzwanie i pole do konfliktów – ważne jest, by przedstawić maluchowi korzyści, jakie wynikają ze współdziałania. A co zyskuje dziecko? Przede wszystkim maluch może wymieniać się swoimi zabawkami. Ooo… dzielenie się to niełatwa sztuka! „Wymiana” zabawek może pomóc w procesie nauki dzielenia się z innymi. Ponadto, wraz z innym dzieckiem można stworzyć jakąś niepowtarzalną konstrukcję. Razem to zupełnie coś innego niż samotnie – każdy ma przecież własne „zaplecze pomysłów”. 😉 Zabawa w „udawanie” (sklep, lekarz, udawanie zwierząt), którą niekoniecznie lubią dorośli, w parze czy grupie z pewnością się uda. Niektóre formy zabawy są tak zorganizowane, że nie da się w nie bawić samotnie, a wyłącznie w grupie – chociażby gra w piłkę czy gra planszowa.

10. Zabawa w samotności

Wbrew pozorom to może być wyzwanie. Nie wszystkie dzieci mają naturalną skłonność do zabawy w samotności. Moje dziecko do ok 2 r.ż. w zasadzie nie bawiło się samo. Macie podobnie? Starsze dzieci też często przychodzą do rodzica ze słynnym: Mamo, nudzi mi się… I właśnie! Dzieci muszą się czasem trochę „ponudzić”, bo dzięki temu rozwija się ich kreatywność. (Oczywiście mam na myśli taką kontrolowaną nudę, nie zaś taką, która doprowadza do „głupich pomysłów” w stylu wejdę sobie na meble i skoczę z najwyższej półki…) Chodzi o to, by trochę podpowiedzieć maluchowi, co może robić, podsunąć mu akcesoria/zabawki, które może wykorzystać, by coś stworzyć. My w tym czasie możemy zająć się swoimi sprawami, np. w sąsiednim pokoju i kontrolować sytuację z pewnej odległości. A jeśli czasem myślicie: Ratunku! Czym zająć malucha?! to skorzystajcie z naszych podpowiedzi. 🙂

 

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie tekst, który znajdziecie tutaj. Czy dodalibyście coś do tej listy?

Pozdrawiam!

Martyna

💜💜💜

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij "Lubię to" lub udostępnij go swoim znajomym! Dla Ciebie to chwila, a dla nas olbrzymia satysfakcja nakręcająca do działania! 🙂
0

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *